Pociąg rozjechał watahę dzików pod Mohylewem. WIDEO

Wideo

Zwierzęta wpadły pod pociąg osobowy relacji Mińsk-Mohylew na odcinku Wiendryż-Hałyniec pod wsią Husliszcza. O incydencie media poinformował internauta – motocyklista crossowy, który jechał wzdłuż linii kolejowej.

Motocykliści, którzy 3 marca znaleźli potrącone dziki, naliczyli 12 ciał.

Komenda rejonowa milicji w Mohylewie podała, że maszynista widział zwierzęta, włączył sygnał dźwiękowy i awaryjnie zatrzymał pociąg. Nie udało się jednak uniknąć zderzenia – z lokomotywą zderzyło się minimum 12 dzików. Lokomotywa została uszkodzona, przez co pociąg spóźnił się do Mohylewa prawie dwie godziny.

– Nikt z pasażerów nie został ranny. Dziki zostały zutylizowane. Można było na nie trąbić i trąbić, ale to tylko dziki – skomentował oficer prasowy komendy milicji w Mohylewie.

Myśliwi zastrzelili wilka Wasię – bohatera reportażu Białsatu

Białoruski dziennikarz i myśliwy Alaksandr Aczaretni tłumaczy, że zwierzęta z zasady nie boją się samochodów i innych maszyn.

– Dlaczego pojawiły się na torach? Odpowiedź jest prosta: to tory leżą w poprzek ich trasy. Najprawdopodobniej przechodzą przez szlak ich migracji. Dziwi to, że w naszym kraju deklaruje się masową depopulację dzika jako gatunku. A tu taka wataha. Jak można uniknąć podobnych wypadków? Dzięki ogrodzeniom i przepustom na trasach migracji.

Białoruś podłożyła sąsiadom świnię… z ASF. WIDEO PL

dr,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze