Na zakupy – z dozymetrem. Rosyjska telewizja straszy radioaktywną żywnością z Białorusi


Zdaniem dziennikarzy NTV na konsumentów z Rosji „czyhają” zabójcze artykuły spożywcze z sąsiedniego kraju.

Autorzy reportażu wyemitowanego w telewizji NTV ostrzegają: to najczęściej wśród artykułów spożywczych reklamowanych przez producentów i handlowców na bazarach jako „eko”, na konsumentów „czyha” jedzenie, które naprawdę zabija.

– Napromieniowanym można zostać już w wyniku samego tylko potrzymania w rękach na pozór niewinnego towaru – mówił prowadzący Oleg Soncew, zapowiadający tematyczny reportaż.

Chodzi m.in. o skażone radioaktywnie grzyby i jagody, które mogą wywołać raka. Najgroźniejsze i najbardziej zabójcze pod tym względem grzyby pochodzą z obwodu homelskiego Białorusi – można było dowiedzieć się z programu.

A na klientów czyha jeszcze jedno zagrożenie: zwykły sprzedawca handlujący takim towerem najczęściej nawet nie wie, skąd on pochodzi. Jeśli zaś wie, to uważa, że pieniądze, w odróżnieniu od sprzedawanej żywności „nie świecą”, więc nie informuje kupujących o niebezpieczeństwie.

Dlatego najprostsza i najskuteczniejsza metoda zapewnienia sobie bezpieczeństwa podczas zakupu na bazarze jesiennych darów lasu to… chodzenie na zakupy z dozymetrem. Tak przynajmniej radzą autorzy programu.

cez/belsat.eu