Kreml nie chce likwidacji tzw. republik ludowych w Donbasie


6 września 2019 r. Mieszkańcy i wojskowi tzw. DRL świętują 76. rocznicę wyzwolenia wzgórza Sawur-Mohyła przez Armię Czerwoną. Zdj. Alexander Rekun / Russian Look / Forum

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że ukraiński warunek realizacji porozumień mińskich, czyli rozwiązanie donbaskich „republik ludowych”, jest nieoczekiwany nie tylko dla Rosji, ale też dla Francji i Niemiec.

Pieskow powiedział, że strona ukraińska składa na bieżąco nowe propozycje i ocenił, że są to scenariusze „nieoczekiwane”, zarówno dla Moskwy, jak i dla Niemiec i Francji. Kraje te wraz z Ukrainą i Rosją prowadzą negocjacje na temat uregulowania konfliktu w Donbasie.

– Na razie trudno komentować, czy oznacza to odejście od porozumień mińskich. Nie jest na razie jasne, czy oznacza to odejście od podjętych wcześniej zobowiązań i od złożonych (pod porozumieniami mińskimi – PAP) podpisów – oświadczył przedstawiciel Kremla.

Przypomniał, że porozumienia mińskie zawarto przy udziale przedstawicieli „republik ludowych”.

Rosja nazywa konflikt w Donbasie wewnętrznym konfliktem ukraińskim i nalega na negocjacje pomiędzy Kijowem a separatystami. Zdaniem władz Ukrainy oznaczałoby to uznanie podmiotów powołanych przez separatystów.

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 roku ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję separatyści proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe – doniecką i ługańską. W wyniku walk w tym regionie dotychczas zginęło ponad 13 tys. ludzi.

jb/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze