Kirgistan: nowy prezydent szuka „haka” na poprzednika?


Ałmazbek Atambajew. Zdjęcie z archiwum biura prasowego prezydenta Kirgistanu.

Kirgiska prokuratura oskarżyła byłego prezydenta Ałmazbeka Atambajewa o korupcję i zażądała pozbawienia go immunitetu.

Oskarżenia te są kolejnym przejawem kryzysu politycznego, wynikającego z rywalizacji między Ałmazbekiem Atambajewem a obecnym prezydentem Sooronbajem Żeenbekowem. Dziś kirgiscy deputowani do parlamentu, w większości lojalni wobec Żeenbekowa, dawnego sojusznika Atambajewa, mają zdecydować, czy pozbawić immunitetu byłego prezydenta.

Napięcia pomiędzy byłym i obecnym szefem państwa powstało wkrótce po wyborach nowego prezydenta, gdy Atambajew skrytykował niektóre nominacje dokonane przez Żeenbekowa. Nowy prezydent zdymisjonował wówczas wielu wysokich funkcjonariuszy państwowych blisko związanym z Atambajewem.

W kwietniu parlament przyjął ustawę o odpowiedzialności Atambajewa przed prawem za przestępstwa popełnione w czasie sprawowania urzędu. Ustawa ta jest postrzegana jako środek zwiększający presję na byłego prezydenta, który stał się zagorzałym krytykiem obecnego szefa państwa.

Wybór w 2017 roku Żeenbekowa na najwyższy urząd w państwie umożliwił pierwsze pokojowe przekazanie władzy między prezydentami w Kirgistanie, uznawanym za najbardziej demokratyczny kraj w Azji Środkowej. Wcześniej Kirgistan był areną dwóch rewolucji (w 2005 i 2010 r.), w wyniku których dwaj poprzedni szefowie państwa zostali usunięci ze stanowiska.

Obalony wskutek „Rewolucji Tulipanów” w 2010 r. prezydent Kurmanbek Bakijew uciekł wraz z rodziną na Białoruś, gdzie schronienia udzielił mu Alaksandr Łukaszenka.

Luksusowe życie Kurmanbeka Bakijewa na Białorusi

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze