Białoruskie MSZ zaniepokojone atakiem chemicznym w Salisbury


Białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Zdj. twitter.com/BelarusMID

– Jakiekolwiek zaostrzenie sytuacji w regionie jest absolutnie niewygodne dla Białorusi. Szczytem głupoty jest gotować zupę na ogniu pożaru swojego domu – powiedział podczas konferencji prasowej rzecznik prasowy ministerstwa Dzmitryj Mironczyk.

Urzędnik podkreślił, że Białoruś jest kategorycznym przeciwnikiem używania broni chemicznej.

– Winni takich przestępstw powinni być pociągnięci do odpowiedzialności – ale najpierw trzeba jednoznacznie i dokładnie określić tych winnych. Białoruś jest przekonana, że tylko autorytatywne i otwarte śledztwo z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, i pełnej zgodności z „Konwencją o zakazie broni chemicznej” może dostarczyć informacji, na podstawie których będzie można wyciągnąć obiektywne wnioski – dodał.

Do ataku chemicznego na byłego podwójnego brytyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę doszło 4 marca. Para, według brytyjskich śledczych została otruta rosyjskim gazem paraliżującym typu „Nowiczok”. Rosjanie tymczasem odrzucają oskarżenia, twierdząc, że atak na byłego szpiega to prowokacja mająca na celu zdyskredytowanie Rosji.

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze