„Bardzo ciekawe zeznania” – organizator zabójstwa Babczenki skazany na 4,5 roku więzienia


Borys Herman © Serg Glovny via ZUMA Wire)

Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Hrycak poinformował dziennikarzy o skazaniu inspiratora zamachu na rosyjskiego dziennikarza, który wpadł dzięki udanej prowokacji.

Skazany na 4,5 roku więzienia Borys Herman został oskarżony o próbę organizacji zabójstwa. Wyrok ma się uprawomocnić za miesiąc. Jak informuje Interfax-Ukraina, Herman podjął pełną współpracę ze śledczymi.

– Współpracuje w śledztwie i daje bardzo ciekawe zeznania, które dalej będą potwierdzane i dokumentowane – poinformował Hrycak.

Herman jest ukraińskim biznesmenem, i jak wykazało śledztwo portalu „Nastojaszcze Wremia”, był związany z ludźmi z otoczenia byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, a kontakty jego firm prowadziły do Rosji.

Arkadij Babczenko to rosyjski dziennikarz i korespondent wojenny, który uciekł z kraju w obawie przed prześladowaniami i zamieszkał w Kijowie. 29 maja pojawiła się informacja, że dziennikarz został zastrzelony we własnym mieszkaniu. Jednak następnego dnia szef SBU poinformował, że śmierć upozorowano, co było częścią operacji służb specjalnych mającej na celu ratowanie dziennikarza i wykrycie sprawców. Niebawem cały i zdrowy Babczenko pojawił się przed dziennikarzami. Niedoszła ofiara spotkała się z falą krytyki, jakoby przekroczyła swoje dziennikarskie uprawnienia. Babczenko jednak odrzucał zarzuty i wskazywał, że w Kijowie z rąk związanych z Rosją zabójców zginęło już kilku uciekinierów.

Czytajcie więcej:

Tego dnia prasa poinformowała o zatrzymaniu zleceniodawcy zabójstwa Borysa Hermana. Miał on przekazać znajomemu, byłemu uczestnikowi ukraińskiej Operacji Antyterrorystycznej w Donbasie 30 tys. dol. – jako zapłatę za zlikwidowanie dziennikarza.

Wkrótce do kontaktów z Hermanem przyznał się ukraiński prawosławny zakonnik i aktywista Prawego Sektora Ołeksij Cymbaluk. Mnich poinformował, że otrzymał pieniądze za wykonanie zabójstwa od Hermana, po czym poinformował o tym SBU.

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze