“Babcie przeciw przemocy”. Na Białorusi protestują emeryci ZDJĘCIA

Po tym, jak milicja i wojsko brutalnie rozpędziły sobotnie manifestacje, na ulice białoruskich miast wyszli emeryci. Osoby starsze były dotychczas uważane za “żelazny elektorat” Łukaszenki, który często wykorzystuje nostalgię za ZSRR.

Dzisiejsze ogólnokrajowe protesty emerytów zostały zorganizowane spontanicznie, jako reakcja na wczorajsze działania służb. W niedzielę w całym kraju zatrzymano prawie 800 osób, używając przy tym nie tylko pałek, ale też armatek wodnych, gazu, gumowych kul i granatów hukowych. Przynajmniej kilka osób zostało rannych.

Niemal sześciuset zatrzymanych na Marszu Honoru. Brutalne pacyfikacje

W Mińsku emeryci gromadzili się od godzinie 15:00 na Placu Niepodległości. Skandowali: “To nasze miasto!”, “Ustąp!”, “Wierzymy, możemy, zwyciężymy!”. Potem, ruszyli kolumną po głównej alei miasta. Prospektem Zwycięstwa demonstranci doszli na Plac Październikowy, następnie, w kierunku Placu Zwycięstwa.

Kilka kobiet wzięło ze sobą domowe wypieki, by poczęstować protestujących dziś także studentów.

Od samego początku akcji na miejscu są funkcjonariusze w kominiarkach i oliwkowych kombinezonach bez znaków rozpoznawczych formacji. Nie ma jak do tej pory informacji, by milicja zatrzymywała osoby starsze biorące udział w akcji.

Milicjanci i funkcjonariusze bez znaków rozpoznawczych formacji przed Czerwonym Kościołem w Mińsku. 12 października 2020 r. Zdjęcie: TK/belsat.eu

Służby koncentrują się na wyłapywaniu dziennikarzy – zatrzymany został fotograf Komsomolskiej Prawdy na Białorusi Swiatasłau Zorki oraz fotokorespondentka TASS Natalla Fiadosienka.

Nasz korespondent na miejscu protestu informuje, że emeryci uniemożliwili zatrzymanie przynajmniej dwóch osób. Starsze panie m.in. rzucały w nacierających OMONowców kwiatami.

Około godziny 16 czasu białoruskiego (15 cz.pol.) milicja zamknęła dla ruchu prospekt Niepodległości od strony placu Jakuba Kołasa. Wzdłuż kolumny demonstrantów jechały busy z funkcjonariuszami w maskach.

Przed godziną 17 (16 cz.pol.) emerytom udało się jednak wejść na plac Jakuba Kołasa. Kolumna liczyła już wtedy kika tysięcy osób.

Milicja zatrzymuje przejeżdżających obok rowerzystów – od czasu rowerowych protestów w sierpniu cykliści są na cenzurowanym. Zamknięto stacje metra Plac Jakuba Kołasa i Akademia Nauk.

Około godziny 17 kolumna dotarła do Białoruskiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego, którego studenci wyszli dołączyć do demonstrantów. Wesprzeć protestujących wyszli też pracownicy Miejskiego Szpitala nr 1. Kilkoro medyków i studentów zostało zatrzymanych przez milicję. Uczestnicy marszu zablokowali przejazd milicyjnym autobusom i próbowali odbić zatrzymanych.

Służby użyły gazu pieprzowego i petard. Media donoszą też o możliwym wykorzystaniu granatów hukowych. Na miejsce przyjechały karetki.

Władze Białoruskiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego zamknęły bramy kampusu. Studenci nie mogą wyjść poza teren uczelni i wesprzeć protestujących emerytów.

Po ataku gazem łzawiącym i granatami hukowymi, jedna z uczestniczek Marszu Emerytów przeklęła „faszystów”.

Po brutalnych działaniach służ, kolumna odeszła sprzed uniwersytetu w kierunku kina Kastrycznik (Październik). O godzinie 18 czasu białoruskiego maszerowało w niej już tylko około 300 osób. Wśród nich Nina Bahinskaja – słynna „babcia z flagą”. Więcej o legendzie białoruskich protestów – TUTAJ.

Nina Bahinskaja z flagą wolnej Białorusi. Mińsk, 12 października 2020r. Zdjęcie: belsat.eu

Marsz Emerytów jest aktywnie wspierany przez kierowców. Wcześniej pozdrawiali oni demonstrantów klaksonami. Po łapance przed uniwersytetem zmotoryzowani mieszkańcy stolicy podjeżdżają i oferują emerytom podwiezienie do domu.

Kierowcy odpożą protestujących emerytów do domów. 12 października 2020 r. Zdjęcie: belsat.eu

Seniorzy rozchodzą się do domów ostatecznie po godzinie 18. Wielu zostawiło swoje kwiaty i transparenty u stóp pomnika Jakuba Kołasa – białoruskiego poety, pisarza, nauczyciela i działacza narodowego.

Marsze Emerytów na całej Białorusi:

Protesty emerytów odbywają się dziś także w innych miastach Białorusi. Wiadomo o akcjach w Grodnie, Brześciu, Lidzie, Mohylewie i Homlu.

Grodno

Około 60 starszych osób zebrało się w Parku Guilliberta. Emeryci siedzieli na ławeczkach i rozmawiali. Milicjanci ostrzegli, że ich zgromadzenie jest nielegalne. Na miejsce przyjechał milicyjny autobus bez numerów rejestracyjnych.

– Możemy jeszcze spacerować, czy już mamy na cmentarz iść? – pytał Radio Swadoba jeden z uczestników akcji.

Potem zaczęły się zatrzymania. Pacyfikacją protestu emerytów kieruje starszy porucznik Aleksiej Wajcieszka, naczelnik wydziału prewencji komendy dzielnicy Leninski Rajon. To oficer, który bardzo często bierze udział w tłumieniu protestów w Grodnie.

Milicja zatrzymuje emerytów w Grodnie. Bez maski starszy porucznik Alaksiej Wajcieszka. Zdjęcie od czytelnika Biełsatu

Milicja podinformowała o zatrzymaniu siedmiorga starszych osób. Dwojgu z nich zrobiło się na komisiariacie słabo.

Poza zatrzymano też dziennikarzy Marysię Charewicz i Siarhieja Ludkiewicza, poinformowało Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy.

Grodzieńscy dziennikarze Siarhiej Ludkiewicz i Maryna Charewicz po wypuszczeniu z komisiariatu

Gdy protest się zakończył, dziennikarzy wypuszczono z komisariatu. Formalnie trafili tam w celu „sprawdzenia dokumentów”. W ten sam sposób milicja „unieszkodliwiła” ich podczas wczorajszych demonstracji.

Homel

W drugim pod względem liczby mieszkańców mieście Białorusi, emeryci przemaszerowali przez ulicę Sowiecką. Pod centrum handlowym Homel zebrało się około 30 starszych osób. Milicjanci ostrzegli, że “nie wolno się gromadzić”. Emeryci posprzeczali się z mundurowymi i poszli kolumną w kierunku placu Lenina.

Homel, milicja nakłania emerytów do rozejścia się. 12 października 2020 r. Zdjęcie: Radio Swaboda

Jak informuje portal TUT.BY, podczas marszu w Homlu doszło do zatrzymań.

Mohylew

Tutaj emeryci wyszli na zbiorowy spacer. Po deptaku – ulicy Lenińskiej – chodzi około trzydziestu osób, głównie kobiet. Są obserwowane przez funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach. Według uczestniczek akcji, milicja zatrzymała młodego mężczyznę, który przyszedł wręczyć im kwiaty. Emerytów jednak milicja nie rusza.

Brześć

Przez miasto nad Bugiem także przeszła kolumna emerytów.

Lida

Starsi demonstranci zebrali się także w Lidzie, niedaleko granicy z Litwą.

***

W Mińsku to już drugi Marsz Emerytów, pierwszy odbył się 5 października. Osoby starsze licznie brały udział w protestach pod koniec sierpnia, gdy służby zachowywały się biernie i uczestnictwo w marszach nie stanowiło zagrożenia. Teraz, gdy milicja działa bardzo brutalnie, na ulice wychodzą głównie ludzie młodzi.

Emeryci wspierają jednak demonstrantów, pozostając w bezpiecznych mieszkaniach – pozdrawiają przechodzących z okien, wywieszają na balkonach biało-czerwono-białe flagi i hasła. Nasza korespondentka relacjonująca wczorajszy marsz w stolicy mówiła, że większość klatek schodowych jest otwarta dla szukających schronienia protestujących, a w niektórych można znaleźć wodę i apteczki. Powszechnie mówi się, że to “wkład babć w rewolucję”. Od początku protestów osoby starsze ukrywają też demonstrantów i dziennikarzy w swoich mieszkaniach.

Zobacz pozostałe zdjęcia z dzisiejszego Marszu Emerytów w Mińsku:

ka,pj/belsat.eu

Wiadomości