Dyrektor Centrum Mieroszewskiego dla Biełsatu: „Wojna na Ukrainie i uzurpator odcisnęły piętno na myśleniu Polaków o Białorusi”


Pułk Kalinowskiego jest zbyt słabo znany ogółowi Polaków, aby zasadniczo zmieniał ich postrzeganie Białorusinów. Ekspozycja medialna na Łukaszenkę i działania reżimu jest niewspółmierna, nawet w mediach jednoznacznie sympatyzujących z białoruską opozycją — mówi Biełsatowi dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor Centrum Mieroszewskiego, które sporządziło raport na temat stosunku Polaków do Białorusi i Białorusinów.

Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor Centrum Mieroszewskiego.
Zdj. MieroszewskiPL

– Wcześniej Centrum Mieroszewskiego robiło sondaże na temat stosunku Polaków do Ukraińców i Rosjan. Ich wyniki pokrywały się z powszechnym, także moim, przekonaniem na temat tego, co Polacy myślą o tych sąsiadach. Jednak przyznam, że wyniki sondażu na temat stosunku Polaków do Białorusinów dosyć mnie zaskoczyły. Wydawało mi się, że mają bardziej pozytywny. Czy Pan też był zaskoczony?

Raport
Łukaszenka i Rosja bardzo psują wizerunek Białorusi w Polsce – sondaż Centrum Mieroszewskiego
2023.06.28 09:00

– Badanie zleciliśmy z potrzeby zrozumienia ewolucji postrzegania Białorusi i Białorusinów przez Polaków na tle dwóch zasadniczych wydarzeń – sfałszowanych wyborów prezydenckich przez Łukaszenkę i bezprecedensowych protestów białoruskiego społeczeństwa, bardzo pozytywnie odebranych przez Polaków, oraz rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w której wzięła udział Białoruś, użyczając terytorium. Przeczuwaliśmy, że oba wspomniane wydarzenia mogą popychać polskie wyobrażenia o Białorusi i Białorusinach w przeciwne strony, że cieniem na rosnącej jeszcze do niedawna sympatii położy się oburzenie. Mieliśmy rację. Zaangażowanie się Łukaszenki po stronie agresora istotnie wpłynęło na opinie Polaków, choć skala zmiany rzeczywiście może poruszać. Prawdopodobnie obrazy napływające z atakowanej Ukrainy odcisnęły wyraźne piętno na myśleniu Polaków o wszelkich współsprawcach.

– Z jednej strony w raporcie podkreślają Państwo, że w Polsce jest żywe zainteresowanie Białorusią, z drugiej strony zanika, zwłaszcza wśród młodych. Jak wytłumaczyć ten paradoks?

– To nie tyle paradoks, ale wynik przekształcania się Białorusi w odległego, egzotycznego i nieprzyjaznego sąsiada w oczach młodych Polaków. Uderzające dla nas było to, że znajomość takich osób jak Swiatłana Cichanouskaja czy Andrzej Poczobut w tak dużym stopniu zależała od wieku respondenta. U osób najmłodszych średnia rozpoznawalność wyniosła mniej niż 10 proc., tymczasem u grupy najstarszej ponad 60 proc. Żywe zainteresowanie Białorusią na poziomie ponad 30% Polaków najwyraźniej dotyczy w większości średniego i starszego pokolenia.

– Generalnie, z badania wynika, że Polacy zdecydowanie uważają Białoruś za nieprzyjazny Polsce kraj. Dlaczego w większości wydają się nie odróżniać narodu białoruskiego od reżimu Łukaszenki?

– Odróżniają, ale uważają, że białoruskie społeczeństwo jest częściowo współodpowiedzialne za politykę reżimu. Bez wątpienia ważne znaczenie ma bardzo głębokie upolitycznienie polskiego postrzegania Białorusi, która kojarzona jest przede wszystkim z totalitaryzmem, dyktaturą, Łukaszenką, wysługiwaniem się Rosji. Na liście rozpoznawanych osób dominują politycy. W tym kontekście nie dziwi uznanie społeczeństwa białoruskiego za odbicie państwa, a tym samym obciążenie też jego grzechami.

– A może problemem jest, że i media w Polsce często stosują skróty myślowe, pisząc Białoruś, białoruskie władze, białoruskie wojsko czy służby zamiast reżim Łukaszenki? Robią to zresztą także media zachodnie jak również, zdarza się, wolne emigracyjne media białoruskie.

– Koncentracja mediów na osobie uzurpatora, na prześladowaniach opozycji, a w obecnej chwili na przenoszeniu pocisków jądrowych z Rosji oraz przymusowej imigracja Prigożyna odgrywa istotną rolę w kształtowaniu obrazu Białorusi u przeciętnego Polaka. Ale retorycznie wypadałoby zapytać, czy media miały do dyspozycji jakąś poważną alternatywę.

Wiadomości
“Białoruś to kryjówka zbrodniarzy”. Prezydent Litwy wezwał do wzmocnienia granic NATO
2023.06.26 12:27

– Z zestawienia w raporcie wynika, że w ostatnich miesiącach wzrosło przekonanie Polaków o pozytywnym nastawieniu narodów sąsiednich do Polski, oprócz oczywiście Rosji i właśnie Białorusi. Dlaczego? Przecież pamięć o protestach 2020 roku wydaje się jeszcze żywa…

– Pamięć o wydarzeniach z 2020 roku pozostaje żywa u wielu osób, ale przestaje pełnić rolę czynnika jakościowo formującego polskie opinie. Nie bez znaczenia jest fakt, że opozycja nie wyszła zwycięsko z konfrontacji z dyktatorem. Trudno budować długoterminowy pozytywny wizerunek na porażce, nawet jeśli chlubnej, zwłaszcza gdy uzurpator wplątuje Białoruś w brutalną wojnę.

Wiadomości
Adwokat Andrzeja Poczobuta stracił prawo do wykonywania zawodu
2023.06.17 18:06

– Blisko 40 procent zna nazwiska Swiatłany Cichanouskiej, Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta, i wie, kim są, choć niewielu kojarzy innych białoruskich opozycjonistów jak Aleś Białacki czy Paweł Łatuszka. Te 40 procent to Pana zdaniem dużo czy mało?

– Jeśli przypomnimy sobie, że rozpoznawalność Swiatłany Cichanouskiej w Polsce w lipcu 2020 roku wynosiłaby prawdopodobnie 0%, to wynik 40% u posiadającej demokratyczny mandat liderki opozycji jest godny podkreślenia. Rozpoznawalność Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta ma głębsze korzenie z uwagi na ich wieloletnie zaangażowanie społeczne i dziennikarskie.

– Nawet jeśli to dużo, to aż 88 procent kojarzy Alaksandra Łukaszenkę. To więc dziś najbardziej znana, niechlubna, “marka” Białorusi. To chyba fatalna wiadomość dla wolnych Białorusinów i Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego?

– Owszem, Polacy w przytłaczającej większości myśląc Białoruś, widzą Łukaszenkę, jednocześnie w ogromnej większości patrzą na niego skrajnie lub bardzo krytycznie. Czarny PR często pozytywnie wpływa na rozpoznawalność marki, ale trudno na nim budować trwałe podstawy. Na szczęście dla białoruskiej opozycji skojarzenia Polaków winny mieć znaczenie wtórne, jako że ich zadaniem winno być przekonanie rodaków o istnieniu poważnej alternatywy.

Wiadomości
Paweł Łatuszka przekazał trybunałowi w Hadze dowody zbrodni wojennych reżimu Łukaszenki
2023.06.28 12:39

– Interesujące były opinie Polaków o stosunku Białorusinów do inwazji na Ukrainę. 43 proc. uważa, że jest bierne, 39 proc., że popiera Ukrainę, 12 proc., że sprzyja Rosji. Na Białorusi reżim, jak wiadomo, zabrania przeprowadzania niezależnych od niego sondaży. Jak Pan myśli, jak w rzeczywistości rozkłada się to, co Białorusini myślą o wojnie?

– Nie mam pojęcia. W obecnej sytuacji wstrzymuję spekulatywne sądy oparte o przeczucia. Bez wyników badań nie mam podstaw do formułowania opinii o białoruskim społeczeństwie. Pośrednią wskazówką jest dla mnie niechęć dyktatora do zaangażowania sił białoruskich w wojnę na Ukrainie. Być może czynnikiem hamującym jest niepewność co do reakcji społecznej.

Analiza
Sondaż: Białorusini coraz rzadziej mają prozachodnie poglądy albo je ukrywają
2023.06.22 17:21

– Pozytywne wydaje mi się to, że mimo wszystko wyraźna większość Polaków chce wspierania sprawy niepodległości, wolności i demokracji na Białorusi i wspierania białoruskich uchodźców. Może więc ten stosunek do Białorusinów nie jest aż tak negatywny jak wynika z innych odpowiedzi?

– Żywe zainteresowanie Polaków imigrantami i uchodźcami z Białorusi, których traktujemy jako osoby szukające u nas schronienia przed prześladowaniami, silnie działa na polską wyobraźnię i skłania do postaw solidarnościowych. Zważywszy na wpływ wojny, cieszy, że utrzymuje się wśród Polaków wysokie poparcie dla udzielania aktywnej pomocy Białorusi w walce z reżimem oraz przekonanie, że w długofalowym interesie Polski jest Białoruś demokratyczna i wolna.

– Dlaczego tak bardzo na postrzeganie Białorusinów w Polsce nie wpływa Pułk Kalinowskiego? Wydawało mi się, że jest dość znany i popularny w Polsce, o czym świadczy na przykład to, jak chętnie Polacy wysyłają pieniądze w zbiórkach na jego potrzeby. A jednak nie widać tego w sondażu.

– Osoby zajmujące się daną problematyką popełniają często błąd projekcji własnych wyobrażeń na inne grupy społeczne, uważając, że rzeczy dla nich oczywiste muszą takie być i dla innych. Popularność w bańce ekspercko-dziennikarskiej niewiele mówi o percepcji społecznej. Sondaże mają między innymi na celu urealnienie owych „oczywistych” przekonań. Pułk Kalinowskiego jest zbyt słabo znany ogółowi Polaków, aby zasadniczo zmieniał ich postrzeganie Białorusinów. Ekspozycja medialna na Łukaszenkę i działania reżimu jest niewspółmierna, nawet w mediach jednoznacznie sympatyzujących z białoruską opozycją.

Wiadomości
Pułk Kalinowskiego wzywa do przygotowań do zbrojnego powstania przeciwko reżimowi
2023.06.24 16:00

– Czy problemem nie jest za mała aktywność białoruskiej diaspory?

– Jeśli Białorusini chcą przeciwdziałać negatywnemu wpływowi aktywności reżimu Łukaszenki na swoje postrzeganie, diaspora powinna być bardziej aktywna w przestrzeni publicznej. Oczywiście, obecnie jest to trudniejsze niż dwa lata temu, z uwagi na zaangażowanie Białorusi w rosyjską agresję, jednak paradoksalnie te okoliczności mogą pomóc elicie opozycyjnej, która ma mandat do uzasadniania swojego jednoznacznego wyboru cywilizacyjnego oraz porzucenia wyimaginowanej równowagi między Wschodem a Zachodem.

Rozmawiał Marcin Herman/belsat.eu