Youtubera Andreja Pawuka zatrzymano za współpracę z Biełsatem


Znajduje się obecnie na komendzie milicji, gdzie za pomocą SMSa został wezwany na składanie zeznać w sprawie „możliwej współpracy z Biełsatem”.

Bloger odmówił składania zeznań.

– Za co wezwali, do końca nie wiadomo. Najprawdopodobniej za materiał o koszulce z urzędnikami, którego byłem bohaterem. Gdy przyszedłem, chcieli mi zabrać telefon. Gdy spytałem, czy jestem zatrzymany, powiedzieli, że nie. Wtedy poprosiłem o księgę skarg i zażaleń, po czym zatrzymano mnie na to, że nie chciałem oddać telefonu. Teraz siedzę i czekam, aż spiszą protokół – powiedział Biełsatowi bloger.

Chodzi o T-shirt z portretami przewodniczącego okciabrskiego komitetu rejonowego Uładzimira Jelisiejewa i szefowej sekretariatu Walanciny Szłapakowej z napisem „Oni cię kochają”. Lokalna komenda milicji wszczęła przeciwko Pawukowi śledztwo z art. Kodeksu Wykroczeń – na wniosek Jelisiejewa. Urzędnik twierdzi, że youtuber obraził godność jego i jego rodziny. 25 lipca Pawuka czeka rozprawa sądowa.

Na początku lipca Andrej Pawuk założył tą koszulkę i wyszedł na ulicę zapytać mieszkańców, czy noszenie wizerunków urzędników na ubraniu jest obraźliwe.

Aktywista miał dziś relacjonować na żywo wyjazd służbowy urzędników do wsi rejonu. Został jednak wezwany na komendę.

Z kolei w niedzielę wieczorem na milicję trafili grodzieńscy współpracownicy Biełsatu Aleś Kajrys i Aleś Dzianisau. Po rewizji w domu matki Dzianisawa, kobieta miała zawał serca.

Czytajcie więcej:

dr, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze