Rozmowy białorusko-kaliningradzkie: „Mamy jedną ojczyznę”


Białoruski prezydent spotkał się dziś z gubernatorem najdalej na zachód wysuniętego regionu Rosji. Rozmawiali o problemach nie tylko na szczeblu regionalnym, ale również międzypaństwowym.

– Nie dzielimy Rosji i Białorusi granicami, a próbujemy stworzyć coś wspólnego – zapewniał dziś Alaksandr Łukaszenka podczas spotkania z gubernatorem obwodu kaliningradzkiego Antonem Alichanowem.

Białoruski prezydent nawiązał w ten sposób do wprowadzanych jednostronnie przez Rosję ograniczeń w swobodnym dotąd ruchu granicznym – odnowienia strefy przygranicznej i planowanego uruchomienia posterunków granicznych. Jest to odpowiedź Moskwy na próby otwarcia się Białorusi na Zachód.

Czytajcie również:

Rozmawiając z Alichanowem, kierującym oddzielonym od pozostałego terytorium Rosji regionem federacji, Łukaszenka akcentował jednak wspólne dziedzictwo historyczne, nawiązując do nieistniejącego od 26 lat ZSRR.

– Liczę na to, że będziemy dalej rozwijać nasze stosunki właśnie zgodnie z tym szablonem, że nie jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, mamy jedną ojczyznę – powiedział Alaksandr Łukaszenka.

Państwowa agencja informacyjna BiełTAcytuje tę integracyjną retorykę białoruskiego prezydenta:

– To, co dzieje się na granicach z Białorusią, jest lustrzanym odbiciem granic z Kaliningradem. Stykamy się twarzą w twarz z aktywizacją NATO. A i w gospodarce, wiecie, w handlu, każdy pilnuje swoich interesów. Nie powiem, by oni nas już bardzo lubili – i was, i nas, Rosję i Białoruś.

Łukaszenka podkreślił, że Białoruś postrzega rosyjską eksklawę jako bardzo perspektywicznego i bliskiego partnera handlowo-gospodarczego. W szczególności, według słów Łukaszenki, obiecujące może być pogłębienie współpracy przemysłowej, wzmocnienie współpracy w rolnictwie, budownictwie i transporcie.

Z kolei kaliningradzki gubernator liczy na pomoc Białorusi podczas nadchodzących mistrzostw świata w piłce nożnej.

Czytajcie więcej:

KA, PJr/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze