Pobitego przez milicję operatora Biełsatu sąd nadal uważa za winnego


Andruś Kozieł i jego adwokat Siarhiej Zikracki w sali sądu.

Miński Sąd Miejski rozpatrywał dziś skargę Andrusia Kozieła.

Nasz kolega odwoływał się on od wyroku sądu dzielnicowego, który skazał go na grzywnę za „niepodporządkowanie się milicjantom”. Podczas wyborów lokalnych naszego operatora pobili funkcjonariusze, a następnie wszczęli przeciwko niemu postępowanie o wykroczeniu.

7 marca Kozieła ukarano grzywną w wysokości 735 rubli.

Czytajcie więcej:

Dziś sąd drugiej instancji podtrzymał ten wyrok.

– To orzeczenie po raz kolejny nadszarpuje wiarę, że białoruskie sądy mogą być niezawisłe i podejmować wyroki zgodne z prawem, a nie z „telefonem z góry” – skomentował dzisiejszy wyrok Andruś.

Zapowiada, że będzie nadal odwoływać się od niesprawiedliwego wyroku i nie wyklucza, że skieruje skargi do struktur międzynarodowych.

HA, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze