Łukaszenka po raz pierwszy zjawi się na szczycie Partnerstwa Wschodniego?


Zdj. mzv.cz

Białoruski przywódca może przyjechać na listopadowy szczyt Partnerstwa Wschodniego do Brukseli. Umożliwia to wysłanie przez UE zaproszeni dla Białorusi, które nie wskazuje dokładnie, do kogo jest ono adresowane.

Informuje o tym agencja PAP, której rozmówca agencji zaznaczył, że nie ma formalnych przeszkód, aby do belgijskiej stolicy przyjechał prezydent Białorusi. W ubiegłym roku w ramach odwilży na linii Mińsk-Bruksela zniesiono bowiem sankcje dyplomatyczne wobec większości białoruskich polityków na czele z Łukaszenką. Z czarnej listy skreślono wtedy 170 osób.

Szczyt Partnerstwa Wschodniego, zaplanowany na 24 listopada, ma zgromadzić przywódców unijnych oraz liderów sześciu krajów, które należą do tej inicjatywy. Mają oni podsumować prace od ostatniego szczytu w Rydze, który odbył się w 2015 r. Wówczas Łukaszenka nie mógł przyjechać, bo był objęty sankcjami.

Na spotkaniu omawiane mają być też sposoby zacieśnienia współpracy w czterech priorytetowych obszarach. Chodzi o rozwój gospodarczy i możliwości rynkowe, wzmacnianie instytucji i dobrych rządów, usprawnianie połączeń, zwłaszcza w transporcie i energetyce, a także intensyfikowanie mobilności i kontaktów międzyludzkich.

We wtorek komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego opowiedziała się za powołaniem specjalnego funduszu na rzecz Ukrainy, Gruzji i Mołdawii podczas szczytu PW w Brukseli. Europosłowie w swoich rekomendacjach postulują też utworzenie modelu PW+, dla krajów stowarzyszonych, które dokonały szczególnego postępu w reformach promowanych przez UE. Kraje takie miałaby mieć możliwość dołączenia do unii celnej, unii energetycznej, unii cyfrowej, czy nawet strefy Schengen.

Umożliwienie Łukaszence udziału w szczycie Partnerstwa to kontynuacja odwilży, do której doszło po zwolnieniu więźniów politycznych na Białorusi. Wprawdzie Parlament Europejski na wiosnę tego roku potępiał stłumienie pokojowych protestów w tym kraju i krytykował nieuzasadnione użycie siły, ale nie zmieniło to polityki unijnej wobec Mińska.

UE zniosła sankcje w formie zakazu wjazdu do UE i zamrożenia aktywów jeszcze w październiku 2015 r. Wówczas zrobiono to na próbę, na cztery miesiące. Później w 2016 r. przypieczętowano tę decyzję.

Była to odpowiedź na uwolnienie w sierpniu 2015 roku wszystkich białoruskich więźniów politycznych i poprawę stosunków UE z Białorusią, w tym zaangażowania władz w Mińsku w rozmowy o rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie.

Program Partnerstwa Wschodniego UE powstał ze wspólnej inicjatywy Polski i Szwecji, przedstawionej w 2009 roku. Obejmuje sześć krajów: Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdawię i Ukrainę.

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze