Jedno z Rosji, drugie z Białegostoku. Straż Graniczna nie wypuściła z kraju skradzionych aut


Zatrzymanie skradzionego samochodu pod Prostkami. Zdj. strazgraniczna.pl

W miniony piątek funkcjonariusze zabezpieczyli pochodzące z przestępstwa dwa auta o łącznej wartości 375 tys. zł – poinformował dziś Podlaski Oddział Straży Granicznej.

Na terenie drogowego przejścia granicznego w Kuźnicy funkcjonariusze odzyskali skradzione w Rosji Porsche Macan Turbo. Podczas odprawy granicznej przed wyjazdem z Polski okazało się, że auto, którym podróżuje 50-letni obywatel Białorusi, figuruje w bazach danych jako utracone na terytorium Rosji. Wartość czteroletniego samochodu oszacowano na 220 tys. zł.

A kilka godzin wcześniej w okolicach Augustowa doszło do prawdziwego pościgu za złodziejem samochodu, kiedy funkcjonariusze z placówki SG w Augustowie pełniący służbę na drodze krajowej nr 8 próbowali skontrolować jadącego nią Volkswagena Tiguana.

Jego kierowca nie zareagował na sygnały do zatrzymania i zaczął uciekać w stronę miejscowości Raczki. Funkcjonariusze natychmiast udali się w pościg za uciekającym autem i poinformowali inne patrole.

Samochód zatrzymano po ok. 2 km. Kierowcą auta na polskich numerach rejestracyjnych okazał się 28-letni obywatel Litwy, który nie miał przy sobie żadnych dokumentów pojazdu. W toku dalszych czynności okazało się, że volkswagen został skradziony kilka godzin wcześniej w Białymstoku. Co więcej, jego prawowity właściciel nawet jeszcze o tym nie wiedział…

Nieświadomy niczego posiadacz samochodu został więc od razu poinformowany i o kradzieży jego wartej 155 tys. zł własności, i o jej odnalezieniu.

Obie sprawy przekazano policji.

cez/belsat.eu wg strazgraniczna.pl

Zobacz też
Komentarze