Białoruskie ministerstwo informacji nakazało zniszczenie nakładu książki naukowej porównującej Łukaszenkę i Miloszewicza


Wital Silicki był białoruskim politologiem, który przedwcześnie zmarł na raka. Książka wydana rok po śmierci miała być hołdem dla zmarłego.

Dyrektor drukarni „Polikraft” Fiodor Baśko potwierdził w rozmowie z portalem NN.by, że zniszczenie tysiąca egzemplarzy wydrukowanej już książki nakazali mu urzędnicy ministerstwa informacji, grożąc zamknięciem zakładu.

„Zresztą sami jesteśmy winni – nie popatrzyliśmy co drukujemy. Jakbym tę książkę zobaczył wcześniej, to bym jej nie drukował” – dzielił się swoimi „wyrzutami sumienia” dyrektor feralnej drukarni.

Chodzi o książkę „Długa droga od tyranii – postkomunistyczny autorytaryzm i walka o demokrację w Serbii i Białorusi”, wydaną przez białoruskie czasopismo „Arche”, gdzie przedtem publikował Silicki.

Dotychczas wiadomo o przynajmniej jednym przypadku niszczenia już wydrukowanych książek na Białorusi. W 2013 r. białoruski sąd nakazał fizyczne zlikwidowanie ponad 40 egzemplarzy albumu „Press Photo Belarus 2011”  odebranych na białoruskiej granicy dwójce fotografów. Według powołanych przez sąd ekspertów, ukazane poniżej zdjęcia miały charakter ekstremistyczny.

press foto belarus

W przypadku książki białoruskiego politologa decyzja była wydana z pominięciem drogi sądowej, a do tego wprost naruszyła konstytucję Białorusi, która zakazuje cenzury prewencyjnej.

Jb/Biełsat/ www.NN.by

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze