Białoruska opozycja chce okrągłego stołu z Łukaszenką


Białoruscy opozycyjni liderzy zwrócili się z prośbą do władz UE o pomoc w organizacji okrągłego stołu z białoruskim prezydentem.

To już druga z kolei próba wykorzystania instytucji europejskich do zorganizowania rozmów z Łukaszenką. UE próbowała zaangażować się w podbny proces już w 1999 r. jednak wtedy te wysiłki spełzły na niczym.

Tym razem list podpisało pięciu liderów opozycji Siarhei Kalakin – lider partii sprawiedliwy świat, Uładzimir Niaklajeu b. kandydat na prezydenta, Anatol Labiedzka – lider Zjednoczonej Partii  Obywatelskiej, Pawał Siawiaryniec z białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji i b. więzień polityczny Mikoła Statkiewicz. Chcą oni reformy procesu wyborczego mającej zagwarantować przejrzystość procesu podliczania głosów podczas następnych wyborów parlamentarnych w 2016 r. W skrócie – chodzi o dopuszczenie do komisji wyborczych przedstawicieli opozycji.

Listu nie podpisało dwóch liderów opozycji Aleksandr Milinkiewicz i Taciana Karatkiewicz. Pierwszy – b. kandydat na prezydenta, zdaniem Eurobserver, zamierza w ogóle się wycofać z polityki.

Karatkiewicz, rywalka Łukaszenki w ostatnich wyborach, nie podpisała apelu, gdyż jak tłumaczyła ma zupełnie inny program polityczny. Ma on polegać nie na demokratycznych reformach, ale „na polepszeniu standardu życia ludzi”.

Karatkiwicz, która wyraźnie dystansuje się od reszty opozycji jest oskarżana o bycie osoba podstawioną przez władze. Była  jedynym przedstawicielem białoruskiej opozycji, którego dopuszczono do wyborów prezydenckich.

 

Jb/Biełsat/  «Euobserver»

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze