Białoruscy eksperci sceptyczni wobec pomysłu ograniczenia Biełsatu do portalu internetowego


Polskie Radio dla Zagranicy poprosiło białoruskich dziennikarzy i ekspertów ds. mediów o skomentowanie zapowiedzi polskiego MSZ dotyczącego zmniejszenia finansowania i przeformatowania działalności TV Biełsat.

Zdaniem analityka rynku mediów i dziennikarza Pauliuka Bykouskiego – wszystkie media nadające z zagranicy takie jak Radio Svaboda, Radio Racyja czy właśnie Biełsat nie mogą się w spokojnych czasach pochwalić dużą publicznością. Jednak ich znaczenie wrasta w momentach kryzysowych, gdy odbywają się wydarzenia, o których władze nie chcą mówić. Analityk przypomina również, dzięki Biełsatowi na Białorusi pojawiło się zapotrzebowanie na niezależnych dziennikarzy telewizyjnych, a to powoduje rozwój całego białoruskiego rynku medialnego.

Bykouski podkreśla, że jedynie Biełsat ma możliwość produkowania filmów dokumentalnych, talk-show i wiele innych solidnych materiałów, które nigdy nie ukażą się na antenie państwowych telewizji. Według Bykouskiego, audytorium stacji dzieli się na dwie części – użytkowników anten satelitarnych i czytelników strony internetowej. Jednak w krajach, gdzie dostęp do informacji może być ograniczony – nadawanie satelitarne jest utrzymywane przez nadawców, jak np. w przypadku europejskich programów nadawanych na terytorium Afryki.

Według analityka mediów Alakseja Lawonczyka, na Białorusi już funkcjonują niezależne portale informacyjne takie jak Chartia97,  TUT.by, Naviny.by, więc tworzenie kolejnego podobnego portalu nie ma sensu. Lawonczyk podkreśla, że jeżeli Biełsat zostanie zachowany jedynie w formie  portalu z rozbudowaną sekcją wideo – to nie zmniejszy to w istotny sposób wydatków. Wartością Biełsatu jego zdaniem, nie jest produkcja krótkich materiałów informacyjnych, ale dokumentów, programów historycznych i analitycznych, które mają duża widownię – jednak sporo kosztują.

Podobnie uważa Andrej Bastuniec – przewodniczący niezależnego Białoruskiego Związku Dziennikarzy. Jego zdaniem, jeżeli zachowano by wysoki poziom produkcji medialnej, a jedynie wyłączono nadawanie satelitarne oszczędność z tego tytułu nie byłaby duża.

Zdaniem dziennikarza i dzialacza polskiej mniejszości Andrzeja Poczobuta, główną zdobyczą Biełsatu jest to, że dotarł do widowni na białoruskiej prowincji. Tymczasem czytelnicy największych białoruskich portali koncentrują się głównie w Mińsku.

Poczobut przypomina, że na Białorusi działa kilka dużych niezależnych portali internetowych, a niektóre z nich jak np. portal Radio Racyja, też jest finansowany przez MSZ. Jego zdaniem, projekt satelitarnego nadawania na Białorusi programu telewizyjnego odniósł sukces i zachowanie go byłoby racjonalnym krokiem.

Jb/ WWW.belsat.eu/pl/ Polskie Radio dla Zagranicy

Tagi: 
Zobacz też
Komentarze