Łukaszenka będzie karać za pluszowy desant Szwedów


Białoruski prezydent podczas spotkania z kierownictwem sił zbrojnych i wojsk pogranicznych miał odnieść się do akcji zrzucenia kilkuset pluszaków nad terytorium Białorusi dokonanego 4 lipca przed dwójkę szwedzkich pilotów – „Jak wyjaśnić tę prowokację z lekkim samolotem, który nie tylko przeleciał granicę, ale też bezkarnie wtargnął na terytorium Białorusi. Przecież to przede wszystkim (chodzi o – red.) bezpieczeństwo naszych obywateli.” – cytuje Łukaszenkę państwowa agencja Biełta.

Samolot został wykryty

„Co więcej – przecież ten samolot był wtedy wykryty” – podkreślił prezydent – „Dlaczego zatem nikt nie przerwał tego lotu? Kogo było wam żal? To nieodpowiedzialność konkretnych osób, czy błędy w samym systemie ochrony granic państwowych? Chciałbym usłyszeć odpowiedzi na te pytania”.

Łukaszenka zapowiedział ukaranie winnych – jednak jak poinformował z podjęciem konkretnych decyzji wstrzymał się na prośbę zgromadzonych wojskowych – którzy prosili o czas na przeprowadzenie dokładnego śledztwa. Łukaszenka zapowiedział, że odpowiednie decyzje – w tym kadrowe zostaną podjęte w poniedziałek.

Do aresztu za pluszaki

Na razie za akcję Szwedów aresztowano dwójkę obywateli Białorusi. Jeden z nich Anton Surapin – 20 letni student i fotograf, jako pierwszy umieścił na swojej stronie internetowej WWW.bnp.by zdjęcia pluszaków. Drugi – Siarhej Baszarymau – pracownik biura nieruchomości wynajął mieszkanie dwójce Szwedów którzy koordynowali akcję z ziemi. Baszarymau jest oskarżony o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy, za co grozi kara od 3- 7 lat więzienia. Główny organizator akcji – szef agencji reklamowej Studio Total Per Cromwell podkreślił, że o akcji nie został zawczasu poinformowany żaden Białorusin.

Biełsat

WWW.beslat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze