Siarhej Kawalenka nie wyjdzie z więzienia


Witebski sąd obwodowy odrzucił skargę kasacyjną złożoną przez skazanego na ponad dwa lata więzienia opozycjonisty Siarheja Kawalenki.

Sąd pod przewodnictwem sędzi Aleny Żuk potwierdził, że mężczyzna złamał warunki odbywania poprzedniej kary ograniczenia wolności na trzy lata za zawieszenie na świątecznej choince nieuznawanej opozycyjnej flagi białoruskiej, w styczniu 2011 r.

Rozprawa dotycząca kasacji rozpoczęła się 10 kwietnia br. i wtedy głodujący od wielu tygodni w proteście przeciwko wyrokowi został wysłany na badania do szpitala psychiatrycznego. Tam również Kawalenka przerwał głodówkę, w czasie której stracił połowę swojej wagi. Ekspertyza potwierdziła, że opozycjonista jest poczytalny – co dało podstawę sądowi do odrzucenia skargi. Spodziewając się takiego obrotu spraw Kawalenka 12 maja na nowo podjął głodówkę.

16 maja z uwięzionym spotkał się jego adwokat. Według przekazanych przez jego żonę relacji, mężczyzna przy wzroście ponad 180 cm nadal waży 60 kg. Kawalenka ma również zdradzać objawy cukrzycy – zdaniem Aleny Kawalenki wywołanej przymusowym podawaniem dożylnie glukozy.

Dziś rano pod budynkiem sądu zatrzymano żonę Kawalenki i jego stryjecznego brata – jak podaje portal organizacji broniącej praw człowieka Wiasna – zostali oskarżeni za zrobienie na asfalcie przed sądem napisu – „Wolność Siarjhejowi Kawalence”. Jak poinformował współpracownik Wiasny Paweł Lewinau, już na dzień przed procesem w budynku witebskiego sądu wzmocniono milicyjną ochronę, tak by na salę sądową nie dopuścić obserwatorów niezależnych a jedynie milicjantów.

Ostatnio Amnesty International – odrzuciło wniosek europosła Marka Migalskiego o nadanie Kawalence statusu więźnia politycznego – powołując się na relacje białoruskiej milicji która utrzymuje, że Kawalenka podczas zatrzymania stawiał opór.

>>>Więcej informacji o więźniach politycznych na stronie Biełsatu

Biełsat za Biełapan
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze