Mały ruch graniczny między Białorusią a Łotwą


Umowa o małym ruchu granicznym między Białorusią i Łotwą weszła w życie w środę- poinformował rzecznik straży granicznej Białorusi Alaksandr Ciszczanka. Analogiczna umowa z Polską nadal czeka na ratyfikację białoruskiej strony.

W środę rozpoczęto wydawanie zezwoleń na przekraczanie granicy mieszkańcom terenów przygranicznych z Łotwą. Według Ciszczanki, organy służby pogranicznej są w pełni gotowe do realizacji umowy o małym ruchu granicznym z tym krajem.

Rzecznik straży granicznej wyraził nadzieję, że wejście umowy w życie nie spowoduje pogorszenia się sytuacji na granicy. „Badaliśmy sytuację na polsko-ukraińskiej granicy. Doświadczenie pokazuje, że mieszkańcy starają się nie łamać przepisów, żeby nie utracić prawa do bezwizowego przekraczania granicy” – dodał.

Prawo do ubiegania się o zezwolenie na bezwizowe przekraczanie granicy w ramach umowy mają mieszkańcy żyjący stale na terenach przygranicznych co najmniej przez rok. Zezwolenia będą wydawane na okres od roku do 5 lat. Ich koszt wynosi 20 euro, ale emeryci, inwalidzi i dzieci mogą ubiegać się o ich bezpłatne wydanie.

Za tereny przygraniczne objęte umową uznaje się jednostki terytorialne leżące w odległości nie więcej niż 30 km od granicy, ale jeśli część jednostki wykracza poza ten limit (nie dalej niż do 50 km od granicy), także jej mieszkańcom przysługuje prawo do korzystania z ruchu bezwizowego. Osoby korzystające z małego ruchu przygranicznego nie mogą wyjeżdżać poza granice terenów przygranicznych drugiego państwa.

Białoruś podpisała także umowę o małym ruchu przygranicznym z Polską, ale to tej pory nie została ona ratyfikowana przez Mińsk.

Ambasador RP na Białorusi Leszek Szerepka przypomniał w połowie listopada 2011 r., że Polska we wrześniu 2010 r. zakończyła ratyfikację umowy o małym ruchu granicznym i przekazała odpowiednie dokumenty Białorusi. „Czekamy 14 miesięcy (…), powiedziano nam, że prezydent (Alaksandr Łukaszenka) w grudniu zeszłego roku podpisał porozumienie, ale są podobno jakieś sprawy techniczne i strona białoruska nie jest gotowa” – zauważył.

Rzecznik białoruskiego MSZ Andrej Sawinych zareagował na to następująco: „Jeśli chodzi o umowę o małym ruchu granicznym, to możemy stwierdzić, że strona polska zrobiła i nadal robi wszystko co możliwe, aby stworzyć maksymalnie niesprzyjające tło dla wejścia w życie tej umowy”.

Szef Departamentu Konsularnego białoruskiego MSZ Alaksandr Astrouski oznajmił zaś, że „w ostatnim czasie Warszawa wykonała cały szereg kroków, które utrudniają realizację odpowiednich porozumień między Białorusią i Polską”. Jak dodał, „żeby porozumienie weszło w życie, potrzebna jest odpowiednia atmosfera w dwustronnych stosunkach, w tym w sferze politycznej”.

Biełsat za PAP

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze