Aleh Wołczak skazany na cztery dni za „chuligaństwo”


Sad w Mińsku skazał białoruskiego obrońcę praw człowieka na cztery dni aresztu administracyjnego, za „drobne chuligaństwo”. W opinii sądu – Wołczak miał przeklinać i wymachiwać rękami. Jedynymi świadkami na procesie było dwóch milicjantów dokonujących zatrzymania. Sędzia zabronił dokonywania zapisu rozprawy.

Przed początkiem rozprawy obrońca praw człowieka opowiedział dziennikarzom, jak po zatrzymaniu w piątek trafił do celi z bezdomnymi i drobnymi złodziejami. „W celi temperatura wynosiła +12, i choć mówiłem, że mam problemy ze zdrowiem, nikt na to nie zwracał uwagi. „„Wszyscy jesteście wrogami” – tak powiedzieli – dopiero potem wysłali mnie do bardziej kulturalnych śledczych” – dodał . Weekend Wołaczak spędził w mińskim areszcie na ul Akrescina. Według jego relacji, również tam było dość chłodno i nie otrzymał niczego do okrycia.

Aleh Wołczak, weteran wojny w Afganistanie jest b. śledczym prokuratury, oraz szefem centrum „Pomoc prawna obywatelom”. Został zatrzymany 27 stycznia br. Według jego relacji, aresztowania dokonał zastępca naczelnika komisariatu Centralnego Rejonu Mińska o nazwisku Szachłaj, który przedtem poprosił go o dokumenty. Wołczak zdążył poinformować telefonicznie o zatrzymaniu dziennikarzy Biełsatu, którzy umówili się z nim na wywiad.

Biełsat
WWW.biełsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze