Hindusi chcą kupić Biełaruśkalij


Indyjski ambasador Manoj Kumar Bhartii poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej, że rozmowy na temat sprzedaży potentata na rynku nawozów potasowych ciągle trwają, jednak nie zbliżają się do zakończenia. Jego zdaniem ruch leży po stronie białoruskiego rządu.

Ambasador podkreślił, że dla Indii Białoruś stała się atrakcyjna po utworzeniu Unii Celnej dzięki, której indyjskie firmy działające na terenie Białorusi uzyskały dostęp do rynku liczące 170 mln. ludzi.

Hindusi są zainteresowani również inwestowaniem w inne przedsiębiorstwa. Ambasador poinformował, że podczas swoich wyjazdów służbowych odwiedził wiele firm, które mogłyby zostać zmodernizowane przez hinduskich inwestorów.

Bharti narzekał jednak, że z powodu braku informacji obydwie strony nie wykazują zbyt wielkiego zainteresowania, co wynika z braku informacji. Na razie jedna z hinduskich firm otworzyła swoje przedstawicielstwo w mińskim parku wysokich technologii. Indyjskie przedsiębiorstwo modernizuje również grodzieńska elektrownia, na co rząd Indii przeznaczył kredyt wysokości 56 mln dol. Zdaniem ambasadora również farmaceutyka i przetwórstwo mleka to te dziedziny gdzie hinduskie inwestycje mogłyby przynieść największe zyski dla białoruskiej gospodarki.

Biełaruśkalij, to jedno z największych na świecie przedsiębiorstw produkujących nawozy potasowe. Zakup jego akcji znajduje się również w polu zainteresowania rosyjskiego oligarchy Sulejmana Karimowa – właściciela potasowego potentata Uralkaij. Białoruski rząd chce sprzedać 25 proc. akcji przedsiębiorstwa za sumę 7-8 mld dol.

Biełsat
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze