Siarhei Czały: Gazprom kupił Biełtransgaz, bo Nord Stream jest mało opłacalny


Analityk finansowy uważa, że zarówno podpisane w Moskwie umowy jak i „integracyjna zniżka” jaką Białoruś otrzymała na rosyjski gaz to sukces władz w Mińsku.

Zdaniem Czałego przedstawiciele Białorusi w połowie roku zaczęli naciskać na rosyjskie władze, domagając się konkretnych korzyści wynikających z uczestniczenia w projektach integracyjnych forsowanych przez Moskwę. „My w rzeczywistości uczestniczymy w tych projektach jedynie w celu otrzymywania surowców energetycznych po cenach zbliżonych do rosyjskich” – dodał.

I tak zgodnie z nowymi umowami, cena rosyjskiego gazu w 2012 obniży się o prawie połowę, a w 2013 osiągnie poziom wewnątrz rosyjski. „To oczywiste, że Rosja, nie chciała na to pójść. Wszystkie integracyjne plany w b. ZSRR nie udawały się, bo na początku wymyślano jakiś propagandowy albo geopolityczny projekt, a potem gdy okazywało się, że to kosztuje, Rosja nie chciała za to płacić. Tym razem jednak Rosja za swój nowy geopolityczny projekt zapłaci” – podkreślił.

Zdaniem Czałego, prywatyzacja Biełtrasgazu była warunkiem wypłaty kolejnej transzy kredytu funduszu stabilizacyjnego Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EuroAzEs), który zobowiązywał Białoruś do przeprowadzenia prywatyzacji w ciągu trzech lat na sumę 2,5 mld dol. rocznie. I tą właśnie sumę Gazprom zapłacił za drugą połowę akcji.

Analityk nazywał blefem możliwość wykorzystania gazociągu północnego do transportowania gazu dotychczas transportowanego przez białoruski rurociąg. „Nagle Gazprom zainteresował się gazociągiem, który kiedyś wicepremier Igor Sieczin nazywał „złomem”. A okazało się inaczej i Gazprom nie zawahał się zapłacić większej ceny i pieniądze wypłacić w ciągu 15 dni.”

Zdaniem analityka, białoruskie gazociągi są po prostu nadal potrzebne Rosji. Czały podkreśla, że Gazociąg Północny nie będzie wykorzystywany w 100 proc., bo już nie ma takiego zapotrzebowania na gaz w Europie. W ciągu pięciu lat inwestycji spadły ceny surowca, pojawił się gaz łupkowy, który sprawił, że USA przestała importować gaz z Kataru. „Jeśli macie gazociąg, który jest zapełniony jedynie w połowie, to sprawia, że rosną koszty tranzytu – a rurociągi idące przez Białoruś są najkrótszą i najmniej kosztowną drogą tranzytu rosyjskiego gazu” – dodał w wywiadzie dla TV Biełsat.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze