Milicja pobiła działacza praw człowieka


W nocy z 26 na 27 listopada br. w Mińsku milicjanci w czasie zatrzymania ciężko pobili Jurija Czyhilejczyka, działacza organizacji „Platforma” pomagającej więźniom politycznym. Według przedstawiciela organizacji, aktywista został potraktowany w ten sposób, gdyż mimo żądań milicjantów nie wycofał się z działalności. Zatrzymanego aktywistę oskarżono o handel narkotykami.

„Jurijowi już kilkakrotnie otwarcie grożono, by przestał pomagać więźniom politycznym, bo inaczej do nich dołączy. Kilka dni temu zasugerowali mu, że mają zgodę by go zatrzymać i pobić” – powiedział Biełsatowi szef organizacji Andrej Bandarenka. Według niego, stan zatrzymanego jest bardzo poważny. „Cała twarz jest w krwiakach, jedna ręka – prawie bezwładna, wygląda na to, że bito go skutego kajdankami, nawet gdy już upadł na podłogę” – dodał. Przedstawiciele Platformy kontaktowali się z komisariatem dzielnicy zawadzkiej, gdzie znajduje się obecnie zatrzymany – według funkcjonariuszy – Czyhilejczyka dostarczono z aresztu tymczasowego już ze śladami pobicia. Na ubraniach zatrzymanego jakie zwrócono rodzinie, również nie ma śladów pobicia, co oznacza, że musiało ono mieć miejsce po zatrzymaniu. „Pojawi się pewnie wersja, że Jurij nie podporządkował się milicji – jednak nawet w takim wypadku powinny być jakieś granice milicyjnej brutalności” – dodał Bandarenka.

Komentując oskarżenie o handel narkotykami, Bandarenka potwierdził, że zatrzymany miał trudną przeszłość, jednak nie wierzy w zarzuty „On nie raz mówił, że dzięki Platformie zaczął żyć normalnym życiem” – podkreślił szef organizacji. Czyhilejczyk, miał zorganizować kilka konferencji na temat przypadków tortur w białoruskich więzieniach. „To dzięki Jurijowi pomogliśmy wielu więźniom politycznym. On również kiedyś siedział w więzieniu i do dziś ma autorytet wśród więźniów.” – powiedział Bandarenka. Organizacja zamierza udzielić pomocy swojemu aresztowanemu koledze, na razie wysłała skargi do prokuratury oraz aresztu tymczasowego.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze