Oskarżony o zamach twierdzi, że był torturowany


Podczas piątego dnia procesu zamachowców z mińskiego metra zostały odczytane protokoły zeznań głównego podejrzanego Zmiciera Kanawaława, złożone w dniach 13 i 18 kwietnia br.

Podczas przesłuchania 18 kwietnia Kanawałau zaprzeczył wcześniejszym zeznaniom, w których potwierdził swój udział w zamachach w Witebsku w 2005 roku. Poinformował śledczych, że wcześniej przyznał się do swoich zbrodni pod presją policjantów, po aresztowaniu w dniu 12 kwietnia br. Na pytanie, śledczego, czym jego zdaniem jest „presja”, Kanawałau powiedział: „stosowaniem przemocy„.

Oskarżony opowiedział, że wszystko działo się w siedzibie Głównego Zarządu ds Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Mińsku. Dwóch policjantów położyło go na brzuchu a ręce skute kajdankami przeciągano mu nad skrzyżowanymi z tyłu nogami. Funkcjonariusze mieli nakazać Kanawałowi, żeby przyznał do zamachów w Mińsku: tego z 11 kwietnia 2011 oraz wcześniejszego z 2008 r. a także do wybuchu w Witebsku w 2005 r.

W tym samym przesłuchaniu Kanawałau potwierdził swój udział w zamachach bombowych w Mińsku w 2008 i 2011 r., odrzucając zarzuty o dokonanie zamachu w Witebsku.

belsat.eu

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze