Polska pomogła w zatrzymaniu opozycjonisty


Polska prokuratura przekazała białoruskim śledczym dane o kontach białoruskich opozycjonistów – twierdzą przedstawiciele organizacji pozarządowych i sami opozycjoniści. Prokuratura informuje tylko, że realizowała wniosek o pomoc prawną.

Potwierdziła się krążąca wśród białoruskiej opozycji plotka głosząca, że Prokuratura Generalna RP przekazała białoruskim władzom pod koniec czerwca br. informacje dotyczące kont białoruskich opozycjonistów w polskich bankach. Informacje miały dotyczyć m.in. szefa Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna Alesia Bialiackiego. Bialiacki został 4 sierpnia br. aresztowany po tym, gdy litewskie ministerstwo sprawiedliwości przekazało informacje o stanie konta jego i innych 400 białoruskich obywateli władzom Białorusi. Jest on teraz podejrzany o uchylanie się od płacenia podatków i grozi mu kara do siedmiu lat pozbawienia wolności oraz konfiskata majątku.

„Prokuratura realizowała wniosek o pomoc prawną dotyczący Aleksandra Bialiackiego, jednak w treści tego wniosku nie były zawarte żadne informacje, które mogłyby wskazywać na to, że dotyczył on działacza opozycyjnego lub jego działalności opozycyjnej” – napisał w odpowiedzi na pytania PAP prokurator Maciej Kujawski z biura Prokuratury Generalnej. PAP pytała m.in., czy prokuratura przekazała prokuraturze białoruskiej jakiekolwiek informacje o koncie obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego i innych opozycjonistów z tego kraju.

Michał Dworczyk, członek władz fundacji „Wolność i Demokracja”, powiedział PAP, że „Białorusini w ramach pomocy prawnej wystąpili do Polski o przekazanie informacji na temat operacji na kontach bankowych osób związanych z opozycją demokratyczną i ochroną praw człowieka na Białorusi”. „Pod koniec czerwca br. taka pozytywna decyzja zapadła i strona polska przekazała informacje dotyczące kont bankowych m.in. Alesia Bialackiego, ale i innych przedstawicieli opozycji na Białorusi” – twierdzi Dworczyk.

„Podobno wcześniej Białorusini zwrócili się bezpośrednio do banków, które odmówiły przekazania takich informacji. Natomiast prokuratura nie miała takich oporów i na poziomie dyrektora jednego z departamentów Prokuratury Generalnej zapadła decyzja o przekazaniu tych danych” – dodał.

Dworczyk podkreślił, że fundacja „Wolność i Demokracja” od lat współpracuje z przedstawicielami białoruskiej opozycji i obrońcami praw człowieka, w tym z Alesiem Bialackim, szefem Centrum Praw Człowieka „Wiasna”.

Szef ruchu „O wolność” Alaksandr Milinkiewicz oraz w rozmowie z Biełsatem wezwał polskie władze do wyjaśnienia sprawy „Jeżeli jednak wiadomość jest prawdziwa i polskie organy państwowe popełniły pomyłkę – wzywam polskie władze do jak najszybszego udzielenia wszelkiej pomocy zagrożonym opozycjonistom i ich rodzinom.” – powiedział w rozmowie z Biełsatem.

Istnienie informacji o przekazaniu informacji o kontach potwierdziła również Taciana Rawjaka z Centrum „Wiasna”, która poinformowała Biełsat, że przedstawiciele organizacji zwrócili się do polskich władz o wyjaśnienia.

Prok. Kujawski w pisemnej odpowiedzi na pytania PAP podkreślił, że pomoc prawna w sprawach karnych między Polską a Republiką Białorusią jest realizowana na podstawie umowy o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych, pracowniczych i karnych, sporządzoną w Mińsku dnia 26 października 1994 r.

W tej sprawie specjalne oświadczenie wydało również polskie MSZ, które skrytykowało białoruskie władze za wykorzystywanie umów międzynarodowych w walce z opozycją

PAP

Biełsat

www.biełsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze