Bialacki w areszcie. Grozi mu do 7 lat pozbawienia wolności.


Szef Centrum Praw Człowieka „Wiasna” został zatrzymany na trzy doby w charakterze podejrzanego o oszustwa finansowe na dużą skalę. W sprawie wszczęto śledztwo na podstawie artykułu 243, ustępu 2 białoruskiego kodeksu karnego – o uchylanie się od płacenia podatków i innych opłat.

Bialackiemu grozi do siedmiu lat pozbawienia wolności oraz konfiskata majątku, poinformowała Tacjana Rawjak z Wiasny.

Aleś Bialacki, wiceprezes Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka, został aresztowany 4 sierpnia późnym popołudniem w okolicach mińskiego Placu Zwycięstwa. O swoim aresztowaniu udało mu się poinformować Tacjanę Rawjak.

Tego samego dnia funkcjonariusze Departamentu Dochodzeń Finansowych Komitetu Kontroli Państwowej oraz KGB przeprowadzili rewizję w jego mieszkaniu, domku letniskowym i biurze organizacji. Skonfiskowano komputer Bialackiego, a w biurze Wiasny przeprowadzono częściową inwentaryzację.

Wczoraj wieczorem odbyło się przesłuchanie Bialackiego w Departamencie Dochodzeń Finansowych w obecności adwokata.

Centrum Praw Człowieka „Wiasna”, na czele którego stoi Bialacki, powstała w 1998 roku. W 1999 roku zostało zarejestrowane jako stowarzyszenie publiczne praw człowieka. W październiku 2003 r., decyzją Sądu Najwyższego „Wiasna” straciła legalny status. Powodem był udział działaczy Wiasny w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001. W marcu 2004 r. Centrum zostało przyjęte do Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka. Białoruscy działacze praw człowieka próbowali trzykrotnie ponownie zarejestrować organizację, zawsze bezskutecznie.

Biełsat

belsat.eu

Zobacz też
Komentarze