Komornik znowu u Poczobuta


W poniedziałek mieszkanie Andrzeja Poczobuta odwiedziła komornik, która na wniosek sądu miała dokonać inwentaryzacji majątku dziennikarza. Zdaniem sądu dziennikarz jest zadłużony wobec państwa.

Andrzej Poczobut rzekomo nie zapłacił podatku za zeszły rok oraz nie uregulował opłaty za utrzymanie przez 15 dni w areszcie, gdzie odbywał karę za udział w akcji 19 grudnia. Według białoruskiego prawa więźniowie aresztu muszą zapłacić za swój pobyt. W sumie dług dziennikarza wynosi 6mln rubli (ok. 3,3 tys zł).

Oksana Poczobut poinformowała wysłanniczkę sądu, że cały majątek został już raz spisany przez KGB. „Podatki Andrzej płaci w Polsce, tym razem nie zdążył dowieźć odpowiedniego dokumentu, ponieważ został zatrzymany” – tłumaczyła żona dziennikarza, która poinformowała komorników, żeby w sprawie wszelkich kwestii wysyłali swoje zapytania bezpośrednio na adres grodzieńskiego więzienia, gdzie przebywa jej mąż.

„Oni doskonale wiedzą, gdzie znajduje się teraz Andrzej i jeśli w tej chwili potrzebują odpowiedzi na pytanie, kiedy zostaną opłacone mandaty – kontaktują się z nim przez adwokata” – powiedziała. Kobieta sugeruje, że na ich rodzinę specjalnie wywierana jest presja, tak by u aresztowanego dziennikarza wywołać stan zdenerwowania.

Dziennikarza Gazety Wyborczej Andrzeja Poczobuta oskarżono na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego o zniesławienie i obrazę prezydenta Białorusi. Grozi za to kara od dwóch do czterech lat więzienia. Kolejna rozprawa odbędzie się 23 czerwca o godz. 10.00 czasu białoruskiego.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze