Przerabiasz śmieci – przynieś je z domu


Pracownicy fabryk przetwórstwa śmieci są zmuszani do samodzielnego szukania surowców wtórnych i przynoszenia ich do pracy. Wszystko to z powodu braku wystarczającej ilości śmieci, co powoduje że moce przerobowe przedsiębiorstw wykorzystywane są jedynie w 60 proc.

Pracownica fabryki w Brześciu – Alena K. poinformowała Biełsat, że dyrekcja nakazała pracownikom szukać śmieci i przynosić je do pracy. „Ja do akcji włączyłam już nawet swoich znajomych – mówi dziewczyna – powróciła znana z sowieckich czasów konkurencja, gdy szkoły walczyły, o to która zbierze więcej makulatury. Dyrekcja powiedziała, że jeśli chcemy pracować – musimy szukać surowców. Mój mąż jest kierowcą, więc zbiera śmieci na trasie”. Rozmówczyni podkreśla, że fabryka nie może wypełnić podstawionego zadania – czyli przetworzenia 100tys. ton odpadów, bo zbierane w Brześciu śmieci nie wystarczają.

Zgodnie z dekretem prezydenta Białorusi o „Narodowym programie zbierania i recyklingu śmieci na Białorusi w latach 2009 – 2015”, w całym kraju wybudowano fabryki przetwórcze. Jednak według sprawozdań samych przedsiębiorstw, wykorzystują one swoje możliwości jedynie w dwóch trzecich.

Zdaniem ekologa Volhi Astapowicz na Białorusi nie został jeszcze wypracowany system zbierania śmieci i recyklingu. „Fabryki wybudowano według najnowszych niemieckich technologii. Za granicą jest to nie tylko potężne przedsięwzięcie ekologiczne ale i dobry biznes. Natomiast u nas komunalne służby, które odpowiadają za zbiór i recykling śmieci, same nie mogą się między sobą porozumieć. Wynik jest taki, że środowisko jest zanieczyszczane, ponieważ śmieci latami leżą na wysypiskach, a fabryki nie zarabiają” – tłumaczy ekspert.

Według informacji od Ministerstwa Ochrony Środowiska obecnie w kraju zarejestrowanych jest 160 stałych składowisk odpadów i 80 przemysłowych, z których to tylko 23% odpowiada normom. Połowa z tych składowisk jest eksploatowana już więcej niż 15 lat, a 30% z nich nie nadaje się już do użytku.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze