Rosyjska telewizja krytykuje Łukaszenkę


Piątkowe wypowiedzi białoruskiego prezydenta, w których domagał się wygnania rosyjskich mediów za rzekome eskalowanie kryzysu w kraju, zastały zauważone przez dziennikarzy największego pierwszego kanału telewizyjnego Rosji „Rossija 1”

Sytuacji na Białorusi poświęcono w niedzielnych wiadomościach wieczornych osobny materiał, w którym nazwano reakcję władz Białorusi na kryzys gospodarczy mianem „histeryki”.

Dziennikarz stacji przypomniał również, że na słowa Łukaszenki oskarżające rosyjskie media zareagował, cytowany przez agencję Interfax, wysoko postawiony urzędnik z Kremla. Miał on powiedzieć, że „atak Łukaszenki nie może nie mieć wpływu na proces analizy rosyjskiego stanowiska wobec kwestii wypłacenia Białorusi kredytu”. Białoruś czeka bowiem na decyzje o wypłaceniu kredytu w wysokości 800 mln dol. z antykryzysowego funduszu Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, w której główną rolę odgrywa właśnie Rosja.

Rosyjski kanał pokazał obrazki z Mińska, na których widać ludzi otwarcie krytykujących sytuację gospodarczą w kraju, kolejki do sklepów, kantorów. W materiale pokazano również piątkowy występ przed kamerami białoruskiego prezydenta, podczas którego krytykował Białorusinów za wykupywanie towarów. Uzupełniono to archiwalnymi materiałami, na których Łukaszenka i szef banku narodowego Piotr Prakapowicz zapewniali, że dewaluacji nie będzie.

Telewizja przypomniała, że model ekonomiczny Białorusi opierał się na kredytach a przed wyborami Łukaszenka podniósł pensje o jedną trzecią mimo braku źródeł finansowania.

Na końcu dziennikarze przypomnieli, że na Białorusi panuje cenzura i dzienników nadawanych w rosyjskich stacjach wycinane są informacje dotyczące Białorusi.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze