Trzy tysiące rosyjskich spadochroniarzy ćwiczy przy granicy z Łotwą i Białorusią


Rosja rozpoczęła w poniedziałek zakrojone na dużą skalę sześciodniowe manewry wojsk powietrzno-desantowych w obwodzie Pskowskim graniczącym z Białorusią i Łotwą – poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony. W manewrach bierze udział 76. gwardyjska dywizja desantowo-szturmowa z Pskowa, która w roku 2008 brała udział w ataku na Gruzję w konflikcie rosyjsko-gruzińskim.

Zgodnie ze scenariuszem manewrów trzy tysiące spadochroniarzy wraz z artylerią samobieżną zostanie zrzuconych na nieznany teren i będzie prowadziło operację ofensywną połączoną ze strzelaniem ostrą amunicją. Zrzutu 12 jednostek techniki mają dokonać samoloty transportowe Ił-76. Ogółem w manewrach ma wziąć udział ponad 30 samolotów i helikopterów bojowych, w tym Su-34, Ka-52, Mi-28, Mi-24, Mi-8 oraz Ił-76.

Strzelanie, w tym nocne, jest zaplanowane na 14-15 sierpnia, gdy w trakcie operacji ofensywnej wojska desantowe mają dokonać zniszczenia umownych obiektów nieprzyjaciela. Dywizja desantowo-szturmowa w armii rosyjskiej różni się od powietrzno-desantowej tym, że 100 procent jej osobowego składu jest przygotowanych do zrzutu ze spadochronem. Oprócz tego w dywizjach szturmowych w każdym pułku dodany jest wzmocniony batalion, który potrafi dokonywać zrzutu z samolotów całej swojej techniki ciężkiej.

Rosja zintensyfikowała ostatnio częstotliwość swoich manewrów w zachodnich okręgach wojskowych W ubiegłym tygodniu zakończyły się wielkie manewry lotnictwa nieopodal granic z Ukrainą. Władze w Kijowie oskarżają Rosję o codzienne ostrzeliwanie terytorium ukraińskiego z broni artyleryjskiej.

Michał Janczuk (Biełsat)

Zobacz też
Komentarze