Muzeum w Słucku wzbogaciło się o pierwszy pas słucki


Słuckie Muzeum Krajoznawcze w obwodzie mińskim wzbogaciło się o pierwszy pas słucki – poinformowała agencja BiełTA. Do tej pory na Białorusi nie było ani jednego całego pasa słuckiego, a tylko ich fragmenty.

Mieszkańcy kraju przez dwa miesiące od piątku mogą teraz podziwiać dzieło sztuki tkackiej na bezpłatnej wystawie zatytułowanej „Powrót pasa słuckiego” – powiedział Wasil Ciszkiewicz ze słuckiego muzeum. Potem pas stanie się częścią ekspozycji muzealnej.

Pas zaoferował muzeum prywatny kolekcjoner białoruski. Specjaliści z Narodowym Muzeum Sztuki w Mińsku ustalili, że jest to dzieło oryginalne i powstało w słuckiej manufakturze w latach 1762-1780. Pas nabyto w 2013 r.

Dwustronny pas został wykonany z jedwabiu, ale ma w sobie także nici srebrne i pozłacane. Jest wart 90 tys. dol. Kupiono go za środki zebrane przez mieszkańców Słucczyzny, przedsiębiorców i instytucje państwowe.

Manufaktura produkująca pasy kontuszowe została uruchomiona w 1746 r. w Nieświeżu, dokąd Michał Kazimierz Radziwiłł zaprosił mistrza tkackiego Jana Madżarskiego. Wkrótce przeniesiono ją do Słucka (100 km na południe od Mińska), gdzie działała przez około 100 lat. Wybór miejsca na manufakturę nie był przypadkowy, gdyż Słuck już od XIII w. miał tradycje tkackie.

Pasy produkowane w Słucku wyróżniały się przede wszystkim technologią, a po drugie ornamentyką. Dla wyrobów ze Słucka charakterystyczny jest wzór w paski oraz bogato zdobione końce, które eksponowano, wiążąc pas fantazyjny sposób. Typowym motywem końcówek pasów słuckich są dwa owalne, misternie utkane wzory kwiatowe.

Moda na pasy zapanowała w Polsce pod wpływem kontaktów ze Wschodem – Chinami i Persją. Słuckie pasy były bardzo długie – mierzyły 4,5-5 metrów. Służyły też do celów praktycznych. Przywiązywano do nich sakiewki, chowano w nich grzebienie i pieniądze.

Manufaktura w Słucku przestała działać w 1846 r.

KR/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze