Mikałaj Autuchowicz w więzieniu bez lekarstw


Dwa dni po 51. urodzinach więźnia politycznego z grodzieńskiego więzienia przychodzą niedobre wiadomości. Do Autuchowicza nie dotarła przesyłka z lekarstwami wysłana przez matkę na długo przed świętami.

Jak podaje portal organizacji broniącej praw człowieka Wiasna – matka Atuchowicza miała wysłać lekarstwa synowi jeszcze 15 grudnia – jednak w liście z 26 grudnia Aurtuchowicz pisze, że nie otrzymał przesyłki. Zdaniem Lidzii Autuchowicz, jest to bardzo dziwne, bo przesyłka na takim dystansie nie powinna iść dłużej, niż maksymalnie 10 dni.

Stare i nowe choroby

U Autchowicza odnowiły się stare dolegliwości: ból w plecach, problemy z zębami i pojawiły się nowe – podwyższony poziom cukru.

Zdaniem matki, przyczyniła się do tego niezdrowa więzienna dieta i nerwowa atmosfera, w której na co odzień żyje skazany.

Weteran, biznesmen i przedsiębiorca

Autuchowicz, 51 letni weteran z wojny Afgańskiej, b. biznesmen i aktywista społeczny odsiaduje wyrok 5,2 r. za posiadanie kilku nabojów do myśliwskiej strzelby. Zdaniem obrońców praw człowieka, wyrok to zemsta wołkowyjskich urzędników, oskarżonych przez Autuchowicza o korupcję. Zdaniem matki, syn zachował godną postawę i mimo nacisków nie podpisał listu do Łukaszenki z prośbą o ułaskawienie. Autuchowicz w więzieniu ma uczyć się języka białoruskiego i angielskiego. Otrzymuje też wiele listów ze wsparciem z całego świata. Pisze do niego stale 80 osób.

Jb/Biełsat/spring96.org

Zobacz też
Komentarze