Masowe zatrzymanie aktywistów opozycji w Mińsku


Milicjanci przerwali spotkanie organizacji „Mów Prawdę” i zatrzymali 30 aktywistów, w ślad za nimi powędrował dziennikarz filmujący zatrzymanych.

Wiceprzewodniczący organizacji Andrej Dzmitrieu poinformował, że przed południem w biurze organizacji odbywały się zajęcia dla regionalnych aktywistów na temat kampanii „Narodowego referendum” jakią prowadzi organizacja.

Milicja blokuje drzwi

W zajęciach przeszkodziła milicja, która najpierw zblokowała drzwi, by nikt nie mógł wyjść, a potem uczestników spotkania zapakowała do milicyjnej więźniarki i przewiozła do komisariatu dzielnicy „Kastrycznickaja”.{movie}Milicja zatrzymuje aktywistów|right|12174{/movie}

Aktywiści wychodzą – dziennikarz zatrzymany

Po kilku godzinach milicjanci zaczęli wypuszczać zatrzymanych. Przy wejściu czekał na nich filmujący wychodzących z budynku – operator i dziennikarz agencji informacyjnej Biełapan Wasil Siemaszka. To nie spodobało się milicjantom, którzy go aresztowali. Dziennikarz przez telefon poinformował, że milicjanci zachowują się stosunku jego „normalnie” jednak nie wytłumaczyli przyczyn zatrzymania. Po godzinie dziennikarz został wypuszczony, jednak funkcjonariusze wykasowali nagrane przez niego materiały.

Mów Prawdę bez rejestracji

Organizacja Mów Prawdę kierowana przez znanego białoruskiego poetę Uładzimira Niaklajewa mimo kilkukrotnych prób nie otrzymała oficjalnej państwowej rejestracji, co oznacza, że jej członkowi mogą być oskarżeni z art. 193.1 KK przewidującego karę do 2 lat więzienia za działalność w niezarejestrowanej organizacji.

Jb/Biełsat

www.beslat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze