Jak świat skomentował rozpad potasowego kartelu


„To niewiarygodne – to jakby Arabia Saudyjska opuściła OPEC” – skomentowała krach współpracy pomiędzy białoruskim i rosyjskim producentem nawozów potasowych menedżer Brompton Group Lora Law dla «The Wall Street Journal». Nie ma się co dziwić Białoruśkalij i Uralkalij przez swojego wspólnego tradera BKK sprzedawały nawet 40 proc światowej produkcji wyrobów potasowych niezbędnych m.in. rolnictwie. We wtorek okazało się , że Uralkalij, którego właścielem jest rosyjski oligarcha Sulejman Kerimow zerwał współpracę w ramach BKK, i odtąd będzie sprzedawać swoja produkcję własnymi kanałami. Rosjanie oskarżyli białoruskiego partnera o cichą sprzedaż swoich wyrobów przy ominięciu BKK. Na decyzję rosyjskiej firmy zareagowała moskiewska giełda ceny – ceny akcji rosyjskiego przedsiębiorstwa spadły o 20 proc. a właściciele akcji Uralkija stracili łącznie 1 mld dol.

„To koniec świata nawozów potasowych jaki znaliśmy dotychczas”

Międzynarodowi eksperci są podzieleni co do następstw decyzji – dla jednych koniec współpracy w ramach BKK rozchwieje rynek jedynie na chwile , jednak cytowany przez Financial Times. Analityk BMO Capital Markets Joel Jackson nie przebiera w słowach – „To koniec świata nawozów potasowych jaki znaliśmy dotychczas”. Eksperci The Wall Street Journal podkreślają, że białoruska i rosyjska firmy były jednymi z największych producentów surowca i ich alians praktycznie określał jego ceny. Teraz prawdopodobnie zwiększą one produkcje i ceny mogą spaść z 400 do 300 dol. za tonę surowca.

Zyskają Chiny i Indie

Na spadku cen zyskają dwa największe kraje świata Według informacji od cytowanego przez portal Gazeta.ru źródła w białoruskim ministerstwie rolnictwa to ich postawa doprowadziła do rozpadu aliansu. Najwięksi klienci dali do zrozumienia Łukaszence, że wygodniej dla niego będzie sprzedawać surowiec bez udziału Rosjan. Wpływy z dochodów Biełoruśkalja to 10 proc. dochodów białoruskiego budżetu.

Białorusini oskarżają Rosjan

Zdaniem przedstawicieli Biełoruśkalja, w rzeczywistości to Rosjanie sprzedawali 20 proc. swojej produkcji poprzez własną firmę. Zamieszanie oznacza, że plany stworzenia wspólnej firmy Sojuszkalij na bazie BKK w 2014 r. stają się nierealne.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze