Rosjanie skarżą się na partnerów z Unii Celnej


Białoruś i Kazachstan według szefa Państwowej Inspekcji Sanitarnej Giennadyja Oniszczenki, sprzedają na masową skalę towary do Rosji fałszując dane o kraju producenta.

Białoruś oszukuje…

Zdaniem głównego lekarza sanitarnego kraju wzdłuż białoruskiej granicy powstały „strefy off shore”, gdzie ościenne kraje przeuczają swoją niesprzedana produkcję. Na miejscu towar otrzymuje etykietkę „Made in Belarus” i bez ceł trafia na rosyjski rynek. „Dziś Białoruś eksportuje do nas więcej mleka niż produkuje” – dodał na spotkaniu z rosyjskim rzecznikiem praw przedsiębiorców Borysem Titowem.

…i Kazachstan oszukuje

Według Oniszczenki Rosja ma podobny problem z drugim partnerem w ramach Unii Celnej Kazachstanem. Stamtąd do Rosji trafiają chińskie towary oznaczone jako kazachskie

„Obecnie mamy do czynienia ze zmniejszeniem się importu chińskiej produkcji z Kazachstanu. No jeżeli porównać ten bilans z ilością kazachskiego importu (do Rosji – red.) to ten nawet się zwiększa. Podejrzewam, że z Chin docierają do nas towary z kazachskimi etykietami.” Oniszczenko zapowiedział wprowadzenie odpowiednich mechanizmów, by zmniejszyć rosyjskie straty.

Rosyjski ekonomista Lew Margolin w rozmowie z portalem Charter97.org przypomina, że już wcześniej pojawiały się sygnały, że Białoruś eksportowała do Rosji więcej cukru niż wytwarzała w swoich cukrowniach. Ekonomista podkreśla, że żywność produkowana na Zachodzie jest znacznie tańsza niż ta na Białorusi i w Rosji i dlatego pojawiają się pomysły sprowadzania np. mięsa z Polski i sprzedawania do Rosji jako produkt białoruski. Ekonomista przypomina jednak, że również przez Rosję mogą docierać do Białorusi chińskie towary niskiej jakości z powody baraku granicy celnej między dwoma państwami.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze