Białoruska gospodarka zwalnia mimo gimnastyki władz.


Zarządzanie białoruską ekonomią przypomina jako żywo zarządzanie gospodarką realnego socjalizmu. Władze robią co mogą, by wskaźniki wyglądały dobrze, a kończy się jak zwykle. Wzrost PKB na Białoruski w I kwartale wyniósł 1,4 proc. W ub.r. białoruski prezydent zatwierdził plan przewidujący wzrost PKB o 8,5 proc w 2013.

Koniec przemytu – koniec wzrostu

Białoruś boryka się ze spadkiem produkcji przemysłowej, która w porównaniu z analogicznym okresem 2012 r. zmniejszyła się o 4,2 proc. Szczególnie duży spadek widać w sektorze przetwórstwa surowców naturalnych – spadek produkcji białoruskich rafinerii wyniósł ponad 20 proc., a przemysłu chemicznego ok. 25 proc. Białoruska gospodarka zwalnia już czwarty z rzędu miesiąc.

Białoruskie władze zrzucają winę na problemy gospodarcze, na zmniejszenie się popytu zewnętrznego, jednak spadek ciągnącego białoruską gospodarkę eksportu produktów ropopochodnych wynika głownie z zakończenia procederu eksportowania wyprodukowanych z rosyjskiej ropy benzyn pod przykrywką rozpuszczalników. Rosja w ub.r. uznała to za przemyt, bo Białorusini unikali płacenia ceł eksportowych do rosyjskiego budżetu.

„To może zwiększmy zarobki?”

Gdy zabrakło pieniędzy z „rozpuszczalników” białoruskie władze, by utrzymać wskaźniki sięgnęły po tradycyjną metodę – odgórnych podwyżek płac i obniżenia stóp procentowych. Pensje w pierwszym półroczu wzrosły realnie o 21 proc. stopy procentowe spadły z 30 do 23 proc. Doprowadziło to do nakręcenia konsumpcji – sprzedaż dóbr wzrosła o 8,8 proc.

Władze również zwiększyły inwestycje na budownictwo mieszkaniowe – Białorusini kupują mieszkania obawiając się kolejnej dewaluacji. Drugim wyjściem jest masowa zamiana wkładów rublowych na waluty.

Produkcja zalega

Białoruś czekają kolejne kłopoty wynikające z rosnącej ilości niesprzedanej produkcji. Białoruscy dyrektorzy muszą wykonać plan, który często nie ma się nijak do realnej sprzedaży. Statystyki pokazują, że w magazynach białoruskich producentów ciężarówek i maszyn rolniczych zalega 2,5 miesięczna produkcja.

Eksperci portalu „Białoruskije Naviny” podkreślają, że bez poprawy na zagranicznych rynkach i zwiększenia białoruskiego eksportu wzrost PKB na Białorusi może w ogóle się zatrzymać. A to zwiększy presję na dewaluacje waluty w celu zwiększenia konkurencyjności białoruskiej gospodarki.

Jb/ Biełsat/«Белорусские новости»

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze