Witebski student-szpieg nie szpiegował?


Andrejowi Ajdukowowi – studentowi oskarżonemu szpiegostwo i zdradę ojczyzny zmieniono zarzuty – teraz grozi mu najwyżej 2 lata więzienia. Prokurator generalny Aleksander Kaniuk , który poinformował o tym, nie nazwał jednak paragrafu Kodeksu Karnego, na którym opiera się nowy akt oskarżenia.

Szpiegował czy chciał szpiegować?

Na początku Hajdukau został oskarżony o „zamiar szpiegowania” na rzecz amerykańskich specsłużb za co grozi kara do 2 lat więzienia. Potem jednak zarzuty zaostrzono i oskarżono go o „szpiegostwo” i „zdradę ojczyzny” – za co na podst. Art. 356 KK grozi od 7 do 15 lat więzienia. Pod koniec kwietnia szef białoruskiego KGB poinformował dziennikarzy, że są na to dowody. 19 czerwca wycofał się jednak z tych słów. Oznacza to, że być może nie udało się znaleźć dowodów na zbieranie informacji dla zagranicznych specłużb

Tajna skrytka na dokumenty

Hajdukau studiował chemię na Witebskim Uniwersytecie Państwowym oraz pracował jako tokarz w rafinerii w Nowopołocku. Do aresztu trafił 8 listopada 2012 r. aresztowany przez funkcjonariuszy KGB, rzekomo „w momencie umieszczania skrytki z tajnymi dokumentami dla zagranicznych służb”. 23 latek udzielał się również w niezależnej od władz organizacji „Forum młodych Intelektualistów”, gdzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego.

Po zatrzymaniu koordynatorka Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji w obwodzie Witebskim Tacciana Sewiaryniec sugerowała, że zatrzymanie może być związane z projektem w ramach „Partnerstwa Wschodniego”, który aktywista miał przygotowywać razem innym członkiem BChD Ilją Bohdanowiczem.

Jb/Biełsat/Biełapan

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze