Białoruskie dzieci i młodzież – pionierzy, timurowcy, komsomolcy i ormowcy


Na Białorusi władze aktywizują uczniów i studentów metodami znanymi z czasów ZSRR.

W piątek podczas pierwszego narodowego zjazdu pionierów podczas uroczystej akademii na Placu Niezleżnosci w Mińsku nagrodzono uczestników gry Timurowcy.by. Na Białorusi nadal działa organizacja pionierska, w której udział teoretycznie jest dobrowolny, jednak dzieci, które do niej nie przystępują narażają się na wykluczenie z życia klasy.

„Timur jego drużyna”

Nazwa konkursu odwołuje się do dziecięcego ruchu timurowskiego działającego w czasach sowieckich. Uczniowie w czasach ZSRR wzorując się na bohaterze książki Arkadego Gajdara „Timur i jego drużyna” mieli za zadanie pomagać ludziom starszym, weteranom i rodzinom poległych w czasie wojny. Ruch timurowski na początku miał charakter spontaniczny, szybko stał się jednak częścią sowieckiej propagandy.

Konkurs zorganizował Narodowe Centrum Twórczości Artystycznej Dzieci i Młodzieży. Uczestnicy brali udział w internetowej ankiecie – odpowiadając na szereg pytań. Były one podzielone na pięć bloków tematycznych, co odzwierciedlało ilość ramion pięcioramiennej sowieckiej gwiazdy.

Spadkobiercy Komsomołu

Kolejna „dobrowolną” organizacją społeczną jest Białoruski Republikański Związek Młodzieży (BRSM) – w prostej linii spadkobierca Komsomołu. Organizacja ma masowy charakter i należy do niej nawet pół miliona ludzi. Zapisanie się do organizacji daje pewne niejawne przywileje np. przy zdawaniu na studia.

Studenci do ORMO

Najaktywniejsi członkowie BRSM mogą wspomóc milicję w obronie porządku publicznego. Przy organizacji działają Młodzieżowe Odziały Ochrony Porządku. „Ochotnicze” odziały milicji powoływano jeszcze w okresie komunizmu w ZSRR i innych krajach bloku wschodniego. W Polsce osoby chcące w wolnym czasie pomóc milicji wstępowały do Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO). Na Białorusi współcześni młodzi ormowcy biorą udział w ochronie demonstracji – co można było zobaczyć rok temu, gdy aktywiści przeszkadzali fotografowi bymedia.net w dokumentowaniu pierwszomajowego mitingu. Patrolują ulice, zatrzymują podejrzanych. Podczas pełnienia obowiązków młodzi ochotnicy noszą mundury przypominające stroje noszone przez członków sił specjalnych. Biorą oni udział szkoleniach prowadzonych przez funkcjonariuszy Specnazu – ucząc się metod obezwładniania, obchodzenia się z bronią. W oddziałach służy już ponad 7 tyś członków BRSM .

Białoruski obrońca praw człowieka Hary Pahaniła podkreśla, że działalność młodzieżowych oddziałów ochrony porządku ma niewiele wspólnego z realną aktywnością społeczną, bo są one tworzone w wyniku odgórnych poleceń i całkowicie podporządkowane milicji.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze