Wznowiono proces Żukauca za oszustwa kredytowe


Sąd Rejonowy w Białymstoku nie ogłosił w piątek wyroku i wznowił proces Białorusina Andreja Żukauca, oskarżonego w Polsce o oszustwo bankowe na Białorusi. Prokuratura zarzuca mu oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów kredytów w dwóch bankach.

W ubiegły piątek prokurator zażądał dla niego kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 25 tys. zł grzywny i obowiązku naprawienia szkody bankom. Obrońca Białorusina wniósł o uniewinnienie.

Dzisiaj sąd zdecydował, że zwróci się do Ministerstwa Sprawiedliwości RP o nadesłanie tekstów prawa białoruskiego, przede wszystkim kodeksu karnego Białorusi. Chce – biorąc pod uwagę tezy mowy końcowej obrońcy Andreja Żukauca – ustalić, czy rzeczywiście doszło do przedawnienia w prawie białoruskim przestępstw zarzucanych oskarżonemu.

Żukawiec, który przebywa w Polsce od ponad dziesięciu lat nie przyznaje się do zarzutów i od początku przekonuje, że nadesłane z Białorusi dowody przeciw niemu są sfałszowane, a sprawa ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji.

Sprawa Żukawca to jedna z najdłuższych spraw prowadzonych przez białostocki wymiar sprawiedliwości – trwa już 11 lat. Żukawiec był poszukiwany na Białorusi listem gończym. Gdy w czasie kontroli drogowej w 2001 roku zatrzymano go w Białymstoku, trafił do aresztu i groziła mu ekstradycja. Przed sądem zajmującym się wnioskiem o wydanie go Białorusi Żukawiec przedstawił jednak dowody na swoje związki z opozycją antyłukaszenkowską, a sąd uznał, że w tej sytuacji wydanie go Białorusi jest prawnie niedopuszczalne. Białorusini przekazali więc materiały w jego sprawie Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku, a ta oskarżyła Żukauca, zarzucając mu oszustwa bankowe.

KR/ Biełsat/ PAP
WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze