Urzędnicy z Brześcia blokują akcję poparcia dla małego ruchu granicznego


Władze Brześcia zabroniły publicznego zbierania podpisów w centrum miasta pod petycją o wprowadzenie w życie przepisów o małym ruchu granicznym z Polską. Jak wyjaśniono, aktywiści owszem mogą sobie zbierać podpisy – jednak na miejscowym stadionie, albo w parku miejskim, gdzie zimą przechodniów prawie nie ma.

Aktywiści opozycyjnego ruchu „Mów prawdę” planowali przeprowadzić akcję uliczną połączoną ze zbiórka podpisów na głównej ulicy Brześcia obok Centralnego Domu Handlowego. Chcą, by wreszcie zaczęła obowiązywać umowa o małym ruchu granicznym między Polską i Białorusią, ułatwiająca przekraczanie granic mieszkańcom stref przygranicznych. Władze obydwu krajów przygotowały i podpisały wszystkie potrzebne dokumenty – ostatnim krokiem jest wysłanie not dyplomatycznych przez stronę białoruską. A z tym Białoruś wstrzymuje się od wielu miesięcy. Zebrane podpisy mają zostać wysłane do białoruskich deputowanych reprezentujących regiony przygraniczne.

Jak poinformował organizator akcji Ihar Masłouski, władzom Brześcia nie podobało się miejsce przeprowadzenia akcji. Zdaniem urzędników centrum miasta nie nadaje się do takich celów, zamiast tego wysłali organizatorów na miejscowy stadion drużyny Lokomotiw albo do parku im. Żołnierzy Internacjonalistów. Jak podkreśla Masłouski, miejsca te mają to do siebie, że mało kogo można tam spotkać, szczególnie w zimie. Aktywista przypomina, że podczas tegorocznej kampanii wyborczej władze zgadzały się na prowadzenie agitacji w centrum miasta.

Aktywiści mimo tych utrudnień zamierzają zbierać podpisy. Dotychczas wsparło ich 700 osób.

Sprawa polityczna

Białoruś wprowadziła w życie umowę o małym ruchu granicznym jedynie z Łotwą. Ostatnio prezydent Łukaszenka podkreślał, że ułatwiania w przekroczeniu granic z Litwą nie będzie, bo po drugiej stronie popełniane jest zbyt wiele przestępstw.

Umowa o małym ruchu granicznym została podpisana przez szefów MSZ Polski i Białorusi 12 lutego 2010 roku. Niedługo potem została również ratyfikowana przez obie izby polskiego i białoruskiego parlamentu. W czerwcu 2010 r. podpisał ją wykonujący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Ostatnim punktem w procedurze wprowadzania umowy w życie jest wymiana not dyplomatycznych między Polską a Białorusią. Jednak mimo przypomnień ze strony Polski Białoruś wstrzymuje decyzję. Polski ambasador w Mińsku Leszek Szerepka podkreślał ostatnio, że brakuje woli politycznej po stronie białoruskich władz.

Biełsat za Biełapan

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze