Trzy dni aresztu dla obywatelki Rosji za upamiętnienie powstańców styczniowych


Akcję upamiętniającą powstańców styczniowych co roku w ostatni weekend października organizują przedstawiciele białoruskiej opozycji. Tym razem zatrzymano cztery osoby.

Dwie osoby zatrzymano przy pomniku przywódcy powstania styczniowego Romualda Traugutta, a dwie w drodze powrotnej z pobliskiego majątku Jakuszówka, gdzie odbyła się msza ku czci pochodzących stamtąd uczestników powstania styczniowego, braci Konstantego i Wiktora Kalinowskich. Jedną osobę wkrótce zwolniono, ponieważ była ona z małym dzieckiem.

Jedna z zatrzymanych Stanisława Gusakowa – obywatelka Rosji – została skazana na trzy doby aresztu za udział w „niesankcjonowanej akcji masowej”. W sobotę rozwinęła ona zakazaną obecnie na Białorusi historyczną biało-czerwono-białą flagę. Inny aktywista, Aleś Krot z Mińska, również został skazany na 3 dni aresztu. Wital Łopasau z Grodna natomiast musi zapłacić 3 miliony rubli białoruskich kary pieniężnej.

Ku pamięci Kalinowskich

Akcje upamiętniające bohaterów powstania styczniowego organizowane są w Świsłoczy spontanicznie od kilkunastu lat (od 1996 roku) w ramach obchodów ludowego zwyczaju Dziadów. Konstanty Kalinowski, jeden z przywódców powstania styczniowego na Litwie, znany jest szerzej na Białorusi jako Kastuś Kalinouski. Wydawał pismo „Mużyckaja Prauda”, jeden z pierwszych periodyków w języku białoruskim. Jest uznawany za przedstawiciela białoruskiego odrodzenia narodowego.

Kilka lat temu w Świsłoczy odkryto i odrestaurowano grób Wiktora Kalinowskiego. Odnaleziono też fundamenty gimnazjum, w którym uczyli się obaj bracia Kalinowscy, i fundamenty ich rodzinnego domu.

Biełsat/IAR

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze