W Szkłowie zatrzymano dziennikarzy śledczych Biełsatu

W rodzinnej miejscowości prezydenta Łukaszenki milicja zatrzymała dziś naszą ekipę zdjęciową. Po trzech godzinach dziennikarze odzyskali wolność, zabrano im jednak telefony.

Prezenter Stanisłau Iwaszkiewicz, dziennikarka Wolha Ratmirawa i operator Iwan Murauiou zostali zatrzymani w Szkłowie podczas zdjęć do poświęconego śledztwom dziennikarskim programu “Wyjaśnijmy to”.

Stanisłau Iwaszkiewicz jest nagradzanym dziennikarzem śledczym. Zdjęcie: belsat.eu

Wiadomo, że milicjanci podeszli do nich około godziny 15:30, bo wtedy zerwała się łączność z naszymi dziennikarzami. W momencie zatrzymania nie udało im się jeszcze niczego nagrać. Nie wyjęli nawet sprzętu z samochodu. Nasi współpracownicy zobaczyli, że są śledzeni i postanowili się oddalić, jednak nie zdążyli.

O godzinie 19 wszyscy dziennikarze zostali wypuszczeni z komendy rejonowej milicji w Szkłowie. Odebrano im jednak prywatne telefony. Milicja nie podał powodu zatrzymani i konfiskaty mienia. Dziennikarze czekają teraz na dostarczenie im zawiadomień o popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa. Jeśli takie pisma otrzymają, będą musieli stawić się przed sądem.

Wiece zjednoczonej opozycji. Zatrzymani dziennikarze Biełsatu

To kolejny przykład prześladowania przez białoruską milicję korespondentów niezależnej Telewizji Biełsat. W ubiegłym tygodniu podczas wieców wyborczych opozycji zatrzymano sześciu naszych dziennikarzy.

Jak wyglądają represje przeciwko wolnym mediom na Białorusi wyjaśnia na naszej stronie Zmicier Łupacz. Dziennikarz o polskich korzeniach z Głębokiego był wielokrotnie skazywany, a ostatnio po raz pierwszy trafił za swoją pracę do aresztu.

Miejsce zbrodni: internet. Czyli jak ośmieliłem się otworzyć usta bez pytania o zgodę władzy

ka,pj/belsat.eu

Wiadomości