Mieszkaniec Grodna tak chciał w gości, że zgłosił fałszywy alarm bombowy


61-letni grodnianin po tym, gdy sąsiedzi nie wpuścili go na imprezę, postanowił wejść do środka przy pomocy milicji.

Mężczyzna zadzwonił więc na komendę i poinformował, że w mieszkaniu sąsiadów, do którego bezskutecznie się dobijał, jest bomba. Niestety był na tyle nietrzeźwy, że pomylił mieszkanie kompanów od butelki z mieszkaniem niczego niepodejrzewających sąsiadów. Do tego milicjantom oświadczył, że również sam zamierz się wysadzić.

Funkcjonariusze sprawdzili mieszkania, nie znajdując żadnych środków wybuchowych. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia za fałszywy atak bombowy.

Jb/belsat.eu wg uvd.grodno.by

Zobacz też
Komentarze