Badania społeczne: na Białorusi ostry spadek poparcia dla integracji z Rosją

Liczba białoruskich obywateli uważających, że najkorzystniejszy jest związek z Rosją, w ciągu ostatniego roku spadła o 1/3. Według autora badania prof. Andreja Wardamackiego, tak dużego tąpnięcia prorosyjskich nastrojów nie było w ciągu 20 lat badań.

Białoruska Analityczna Pracownia Andreja Wardamackiego od lat regularnie, co dwa miesiące bada nastroje Białorusinów pod kątem ich orientacji geopolitycznej. Badani odpowiadają m.in. na pytanie „W jakim związku lepiej żyłoby się Białorusinom: w Unii Europejskiej czy w Państwie Związkowym z Rosją”. Ostatnio przeprowadzona w połowie grudnia ankieta pokazała, zdaniem jej autora, poważne zmiany w świadomości białoruskich obywateli.

Od września do grudnia ub. r. odsetek deklarujących sympatię do związku z Rosją spadł z 54,8 do 40,4 proc. Według prof. Wardamackiego spadek nastrojów prorosyjskich można było obserwować od dwóch lat, jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy proces ten wyraźnie przyspieszył. I nie ma jak przedtem płynnego charakteru, gdy nie można było określić wyraźnego trendu sympatii Białorusinów.

Równocześnie w tym samym okresie można zaobserwować wyraźny, choć nie tak gwałtowny wzrost sympatii prounijnych – z 24,4 proc. we wrześniu do 32 proc. w grudniu ubiegłego roku. Dane pokazują również, że spadkowi sympatii do Rosji towarzyszy wzrost o 25 proc. odsetka Białorusinów, którzy nie umieją odpowiedzieć na pytanie. Socjolog tłumaczy, że respondenci rozczarowani co do integracji z Rosją, najpierw przechodzą na pozycje neutralne.

Socjolog podkreśla: wyniki ostatniego badania pokazują, że integrację z Rosją po raz pierwszy popiera mniej niż połowa Białorusinów.

Ma to znaczenie w sytuacji ewentualnego referendum nt. pogłębienia integracji z Rosją. Zwolennicy takiego rozwiązania, według prezentowanych badań, ponieśliby porażkę.

Ekspert przypomina także, że stosunkowo nadal wysoki odsetek respondentów popierających związek z Rosją, (a więc stan obowiązujący, gdyż Rosja i Białoruś znajdują się w Państwie Związkowym) nie oznacza wcale pragnienia zostania wchłoniętym przez Rosję. Na pytanie, czy Białoruś powinna stać się podmiotem Federacji Rosyjskiej, odpowiedziało twierdząco jedynie 3,7 proc. ankietowanych.

Autor badania twierdzi, że początek trendu spadkowego zbiega się z głośną wypowiedzią ówczesnego premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa z grudnia 2018 r. Postawił wtedy Białorusi ultimatum, że będą otrzymywać tanie surowce energetyczne jedynie w zamian za pogłębienie integracji w ramach Związku Rosji i Białorusi. Poziom poparcia dla integracji z Rosją wynosił wtedy 60,3 proc., a dziś jedynie 40,4 proc.

https://belsat.eu/pl/news/miedwiediew-integracja-rosji-i-bialorusi-musi-byc-bardziej-doniosla/

Według profesora Wardamackiego przyczyną tego procesu jest zmiana retoryki w stosunku do Rosji prezentowana w białoruskich mediach państwowych. Wraz z eskalowaniem rosyjskich żądań stawały się one coraz bardziej krytyczne – dorównując czasem nawet tradycyjnie krytycznym wobec Rosji mediom niezależnym. Socjolog zwraca uwagę także na autonomię białoruskiej opinii publicznej. Przez długi czas nie zmieniała ona swojej opinii i „pękła” dopiero we wrześniu 2019 r., gdy rosyjska gazeta Kommiersant ujawniła, że Kreml przewiduje gospodarcze „połknięcie” Białorusi.

https://belsat.eu/pl/news/ujawniono-plan-integracji-bialorusko-rosyjskiej-rosja-polknie-bialoruska-gospodarke/

Potem napięcie wzrastało wraz z nieudanymi negocjacjami Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Podczas nich okazało się, że Rosjanie domagają się też stworzenia ponadnarodowych organów państwowych Państwa Związkowego.

https://belsat.eu/pl/news/rosja-naciska-na-stworzenie-federacji-z-bialorusia-lukaszenka-sie-tlumaczy/

Andrej Wardamacki zwraca też uwagę, że od początku 2019 r. po raz pierwszy rozszerzyła się baza demograficzna osób deklarujących sympatie proeuropejskie. Przedtem jedynie w grupie 18-24 l. przeważały nastroje prounijne. Od roku również wśród osób w wieku 25-34 lat większość chętnie widziałaby Białoruś w UE.

Inną ważną kwestią jest stosunek do języka. Jedynie w grupie osób deklarujących się jako całkowicie białoruskojęzyczne, odsetek respondentów prounijnych i prorosyjskich jest równy. W pozostałych kategoriach, a więc osób mówiących tylko po rosyjsku lub tzw. trasianką (mieszaniną rosyjskiego i białoruskiego) oraz mówiących i po rosyjsku i po białorusku większość deklaruje prorosyjskość. Zdaniem Wardamackiego wraz ze wzrostem wykształcenia zwiększa się odsetek osób popierających UE.

Zdaniem socjologa badania pokazują, że białoruskie społeczeństwo nie ma do końca sformowanej geopolitycznej tożsamości. Jednak widać, że głównie pod wpływem mediów, zaczyna krystalizować się nowy proeuropejski trend. Białoruskie władze, według Wardamackiego otrzymały sygnał, że w białoruskim społeczeństwie nie ma nastrojów jednoznacznie prorosyjskich.

Ostatnie badanie dotyczące geopolitycznej orientacji Białorusinów zostało przeprowadzone w dniach 18-31 grudnia na grupie 1061 r. osób metodą wywiadu bezpośredniego w miejscu zamieszkania. Błąd statystyczny 3,2 proc.

jb/ belsat.eu

Wiadomości