Niemiecki rowerzysta zatrzymany na Białorusi


Podróżnik jechał rowerem do Gruzji, ale dotarł tylko do Brześcia.

Jak informują pogranicznicy, pedałujący przez Białoruś mężczyzna nie miał przy sobie innych dokumentów niż ubezpieczenie zdrowotne. Twierdzi, że ma 43 lata i jest obywatelem Niemiec. Tłumaczył, że wytyczył przez Białoruś swoją trasę do Gruzji, nie podał jednak, w jaki sposób i gdzie przekroczył granicę, którą na tym odcinku stanowi rzeka Bug.

Czytajcie również:

– Obcokrajowiec został w celu sprawdzenia tożsamości. Wobec niego wszczęto sprawę administracyjną wg artykułów Kodeksu Wykroczeń nr 23/29 (nielegalne przekroczenie granicy) i 23.55 (naruszenie zasad przebywania). Prowadzone są dalsze czynności weryfikacyjne – informuje Komitet Pograniczny.

Nie wiemy więc, czy rowerowy obieżyświat celowo ominął przejścia graniczne, czy też w nieudolny sposób próbował skorzystać z możliwości bezwizowego wjazdu na ziemię brzeską. Wycieczka bez wizy do Brześcia (jak też Grodna) jest bowiem możliwa – trzeba mieć jednak komplet dokumentów i przejść odprawę graniczną.

Czytajcie więcej:

ha, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze