Rosyjski żołnierz nie wytrzymał psychicznie, uciekł,  zabierając ze sobą automat. Zachciało mu się pić – wszedł do cudzego domu i rozstrzelał ormiańską rodzinę. Wszystkich oprócz sześciomiesięcznego chłopca, w którego wbił swój  bagnet.

Rosja jest dla Armenii strategicznym partnerem. Na jej terytorium już od 20 lat gości rosyjska baza, która w ramach Wspólnego Sytemu Obrony Lotniczej WNP strzeże ormiańskiego nieba. A na ziemi rosyjski żołnierz dopuszcza się strasznego czynu. Sześciu zabitych, półroczne dziecko w szpitalu. Żołnierza schwytano i podobno się przyznał, jednak rosyjskie media już piszą, że był chory psychicznie

Pod bramę wojskowej bazy ruszył wściekły tłum, który ledwo został zatrzymany przez ormiański specnaz i policję. Jeśliby jednak nie udało się im zatrzymać ludzi, czy wtedy rosyjscy żołnierze użyliby broni?

Na Białorusi istnieją również rosyjskie obiekty wojskowe. Wkrótce będzie ich więcej. W Bobrujsku będą stacjonować myśliwce, a może nawet strategiczne bombowce i śmigłowce bojowe. I choć Białorusini nie prosili o taką pomoc – ktoś „na górze” zadecydował  inaczej.

Dezercja może się przydarzyć w każdej jednostce wojskowej – również w białoruskiej. Kto jednak będzie odpowiadać przed prawem i ludźmi, gdy chory psychicznie, rosyjski żołnierz przeskoczy przez płot zabierając automat? Naczelny wódz sił zbrojnych Łukaszenka?

Rosyjskie bazy wojskowe są zawsze zagrożeniem. Przykład Armenii pokazuje, że również jest to zagrożenie dla cywilów. Są jak strzelba powieszona na ścianie, która prędzej czy później wystrzeli. W kogo wystrzeli ta broń – w Białorusinów? W sąsiadów – Ukraińców, Polaków czy Litwinów? Białorusini mogą wyciągnąć naukę z tego co przydarzyło się Ukrainie. Krym pokazał, że rosyjski żołnierz ma zwyczaj powracania do Rosji jedynie z kawałkiem ziemi, na której stoi.

W Donbasie można dostrzec inny wariant powrotu rosyjskiego żołerza do domu – w kawałkach, w plastikowym worku z napisem „Gruz 200”.

W materiale wykorzystano figurki z zestawu „Rosyjski specnaz”.

Zmicier Jahorau/jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

Inne wpisy
Komentarze