Rosyjskie bazy wojskowe czyli strzelba, która zawsze może wystrzelić

Rosyjski żołnierz nie wytrzymał psychicznie, uciekł,  zabierając ze sobą automat. Zachciało mu się pić – wszedł do cudzego domu i rozstrzelał ormiańską rodzinę. Wszystkich oprócz sześciomiesięcznego chłopca, w którego wbił swój  bagnet.

Rosja jest dla Armenii strategicznym partnerem. Na jej terytorium już od 20 lat gości rosyjska baza, która w ramach Wspólnego Sytemu Obrony Lotniczej WNP strzeże ormiańskiego nieba. A na ziemi rosyjski żołnierz dopuszcza się strasznego czynu. Sześciu zabitych, półroczne dziecko w szpitalu. Żołnierza schwytano i podobno się przyznał, jednak rosyjskie media już piszą, że był chory psychicznie

[vc_single_image image=”230111″ img_size=”large”]

Pod bramę wojskowej bazy ruszył wściekły tłum, który ledwo został zatrzymany przez ormiański specnaz i policję. Jeśliby jednak nie udało się im zatrzymać ludzi, czy wtedy rosyjscy żołnierze użyliby broni?

[vc_single_image image=”230112″ img_size=”large”]

Na Białorusi istnieją również rosyjskie obiekty wojskowe. Wkrótce będzie ich więcej. W Bobrujsku będą stacjonować myśliwce, a może nawet strategiczne bombowce i śmigłowce bojowe. I choć Białorusini nie prosili o taką pomoc – ktoś „na górze” zadecydował  inaczej.

Dezercja może się przydarzyć w każdej jednostce wojskowej – również w białoruskiej. Kto jednak będzie odpowiadać przed prawem i ludźmi, gdy chory psychicznie, rosyjski żołnierz przeskoczy przez płot zabierając automat? Naczelny wódz sił zbrojnych Łukaszenka?

[vc_single_image image=”230113″ img_size=”large”]

Rosyjskie bazy wojskowe są zawsze zagrożeniem. Przykład Armenii pokazuje, że również jest to zagrożenie dla cywilów. Są jak strzelba powieszona na ścianie, która prędzej czy później wystrzeli. W kogo wystrzeli ta broń – w Białorusinów? W sąsiadów – Ukraińców, Polaków czy Litwinów? Białorusini mogą wyciągnąć naukę z tego co przydarzyło się Ukrainie. Krym pokazał, że rosyjski żołnierz ma zwyczaj powracania do Rosji jedynie z kawałkiem ziemi, na której stoi.

[vc_single_image image=”230114″ img_size=”large”]

W Donbasie można dostrzec inny wariant powrotu rosyjskiego żołerza do domu – w kawałkach, w plastikowym worku z napisem „Gruz 200”.

[vc_single_image image=”230115″ img_size=”large”]

W materiale wykorzystano figurki z zestawu „Rosyjski specnaz”.

Zmicier Jahorau/jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

Tagi: