Zatrzymano dziennikarza Ihara Iliasza, męża aresztowanej dziennikarki Biełsatu

Współpracujący z Biełsatem dziennikarz Ihar Iliasz, zdj.: DD/ belsat.eu

We wtorek w dzień urwał się kontakt z Iharem Iliaszem. Koło północy czasu mińskiego okazało się, że jest on w stołecznym areszcie na Akreścina.

Dziś poinformowano, że dziennikarz jest oskarżony na podstawie kodeksu wykroczeń o udział w „nielegalnym zgromadzeniu”. Nie wiadomo, o jakie zgromadzenie chodzi, ale Ihar Iliasz nie zajmował się w ogóle informowaniem o nich, jak i nie brał w nich udziału. Niewykluczone, że proces odbędzie się po południu.

Wieczorem telefon dziennikarza przestał odpowiadać. Nie przyszedł też na spotkanie z kolegami. Jego brat zaniepokojony pojechał do jego mieszkania, tam nikogo nie było. Znalazł za to protokół zatrzymania rzeczy, m.in.: komputera i telefonu. Brak było jednak jakichkolwiek innych istotnych informacji. Późnym wieczorem okazało się, że Ihar Iliasz został zatrzymany.

Dziennikarz to mąż reporterki Biełsatu Kaciaryny Andrejewej, która została zatrzymana, a potem aresztowana 15 listopada w czasie relacjonowania protestu na stołecznym podwórku, znanym jako “Plac Zmian”. Została oskarżona, wraz z operatorką Darią Czulcową, na podstawie kodeksu karnego o “organizację działań, które w znacznym stopniu naruszają porządek społeczny”. Grożą im 3 lata więzienia.

Białoruscy obrońcy praw człowieka uznali dziennikarki Biełsatu i Tut.by za więźniów politycznych

pp/ belsat.eu

Wiadomości