Zmarł autor scenariusza „Wilka i Zająca”

W wieku 83 lat po długiej chorobie zmarł i pisarz i scenarzysta Aleksandr Kurlandski. W Polsce najbardziej znanym jego dziełem był animowany serial o przygodach dwójki niesfornych bohaterów.

Autor „Wilka i Zająca”, choć na początku lat. 60. ub. w. skończył Moskiewski Instytut Inżynieryjno-Budowlany, szybko porzucił karierę inżyniera-budowlańca i zajął się tworzeniem literatury dla dzieci. I w ten sposób na świecie pojawiła się dwójka nierozłącznych postaci.

Wilk w filmie był przedstawiony jako karykatura „stiliagi”, czyli jak w ZSRR nazywano bikiniarzy. Występuje w kwiecistej koszuli, szerokich modnych w latach 60 i 70 XX szerokich jeansach-dzwonach i nieodłącznym papierosem „Biełmorkanał”. Jego chrypliwy głos zdradza zamiłowanie do wysokoprocentowych trunków. Wygląda na osobę bez zajęcia, które w ZSRR nazywano „darmozjadami” i ścigano z mocy prawa.

Zając ze swoim cieniutkim głosikiem to jego dokładna odwrotność, typowy szkolny pupilek, który wplątuje się w dzikie przygody tylko z powodu ścigającego go nieustannie Wilka. W wersji rosyjskiej film otrzymał tytuł od okrzyku Wilka „Nu pogodi!” (pol. „Zaczekaj no!”) – przetłumaczonego na polski: jako: „Ja ci pokażę!”

Choć pierwszy odcinek bajki wyszedł na światło dzienne w dalekim 1969 r., do dziś cieszy się on powodzeniem wśród dzieci na całym świecie. Alaksandr Kurlandski był współautorem scenariusza we wszystkich 20 odcinkach serialu animowanego. W większości odcinków pomagał mu Arkadij Chajt i Feliks Kandel. Film animowany doczekał się też w Polsce wersji książkowej.

Obecnie w studiu Sojuzmultfilm trwają prace nad nową wersją serialu o Wilku i Zającu. Wywołuje to kontrowersje wśród fanów filmu, bo zarówno postaci jak i cała animacja zostaną znacznie unowocześnione i dostosowane do współczesnych realiów. Wilk np. z ulicznego chuligana w stylu lat 70. XX w., zamieni się łobuziaka w dżinsach rurkach i kurtce „bomberce”.

Wilk w nowej animacji zmieni styl ubierania się na bardziej współczesny. Zdj. TG/”Подъем”

Wiadomo też, że autorzy nowych serii nie zaprosili do współpracy Kurlandskiego, tylko zaproponowali danym scenarzystom pieniądze w ramach zrzeszenia się do praw autorskich do postaci. Mówił o tym Feliks Kandel w jednym ze swoich wywiadów.

„Wilk i Zając”: powrót, ale nie kontynuacja

Kurlandski nie wypowiadał się publicznie w tej sprawie, jednak w zeszłorocznym wywiadzie dla portalu Meduza powiedział, że jest przeciwny nakręceniu nowych odcinków znanego w Polsce serialu animowanego „Powrót papugi marnotrawnej”. Powiedział, że pójdzie do sądu, jeśli Sojuzmultfim zdecyduje się nakręcić sequel i naruszy jego prawa autorskie.

jb/ belsat.eu wg TASS

Wiadomości