Zdrowie Kalesnikawej pogorszyło się w areszcie

Białoruska opozycjonistka prosi o przysłanie jej leków. Po przeniesieniu jej do aresztu w Żodzinie, u Maryi Kalesnikawej rozpoczęła się reakcja alergiczna – poinformowała jej adwokatka.

Ma mocny kaszel, zatkany nos, obrzęk gardła, załzawione oczy – przekazał słowa adwokatki niezależny portal The Village.

To najprawdopodobniej alergia na kurz – w areszcie wydano jej nieświeży materac i poduszkę. Aresztantka prosi o wymianę pościel i możliwość przekazania jej leków. Adwokatka informuje, że nie dochodzą do niej listy.

Flecistka, która walczy o Białoruś. Maryję Kalesnikawą opisuje jej siostra

Maryja Kalesnikawa została w ubiegły poniedziałek porwana przez zamaskowanych ludzi w centrum Mińska. Odnalazła się we wtorek rano na przejściu granicznym z Ukrainą, gdy białoruskie służby usiłowały zmusić ją do opuszczenia kraju. Udaremniła to niszcząc swój paszport, po czym została aresztowana.

Przeciwko członkini prezydium Rady Koordynacyjnej i przedstawicielce sztabu wyborczego Wiktara Babaryki toczy się sprawa karna o dążenie do zamachu stanu. W piątek, przed weekendowymi protestami, opozycjonistka została przewieziona z aresztu w Mińsku do podstołecznego Żodzina.

Po zatrzymaniu jej agenci KGB i Wydziały do Walki z Przestępczością Zorganizowaną MSW mieli grozić jej śmiercią. Kalesnikawa za pośrednictwem adwokata poinformowała, że zgłosi fakt popełnienia przez funkcjonariuszy przestępstwa.

Rada Koordynacyjna zapewnia, że będzie nadal działać

pj/belsat.eu

Wiadomości