Zatrzymanie najemników: Kreml oczekuje „wyczerpujących wyjaśnień”

Władze Rosji wiedzą o zatrzymaniu 33 obywateli rosyjskich, których Białoruś uznaje za najemników z tzw. grupy Wagnera. Potwierdził to dziś rzecznik prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow.

– Wiemy, że 33 obywateli rosyjskich zostało wczoraj zatrzymanych na Białorusi, a 200 jest jeszcze poszukiwanych. Nie ma żadnych informacji o jakichkolwiek sprzecznych z prawem działaniach Rosjan, które mogłyby stać się przyczyną zatrzymania. Nic nam na ten temat nie wiadomo. Widzimy i słyszymy wypowiedzi przedstawicieli Mińska, że Rosjanie jakoby mają związek z planami dotyczącymi destabilizacji sytuacji na terytorium Białorusi przed wyborami prezydenckimi – poinformował rzecznik Kremla.

Zaznaczył przy tym, że rosyjskie władze nie dysponują innymi informacjami.

– Dziś nasz ambasador (na Białorusi) kontaktuje się z MSZ i kolegami w Mińsku. Liczymy na to, że w rezultacie tych kontaktów, a także poprzez kanały komunikacji między służbami specjalnymi, otrzymamy wyczerpującą informację na temat tego, co się wydarzyło – powiedział Pieskow.

Wyraził nadzieję, że „w pełnym zakresie przestrzegane będą wszystkie prawa zatrzymanych obywateli rosyjskich”.

Pytany o wypowiedź pisarza Zachara Prilepina, który rozpoznał wśród niektórych zatrzymanych swych towarzyszy z oddziału prorosyjskich separatystów w Donbasie, przedstawiciel Kremla odparł: „Będziemy to uwzględniać”. Rosja nie uznaje posiadanego przez niektórych zatrzymanych obywatelstwa Ukrainy.

– Są to obywatele Rosji – mówił rzecznik.

Na pytanie, co zrobi Rosja, jeśli zatrzymani z paszportami ukraińskimi przekazani zostaną Ukrainie, Pieskow odpowiedział, że najpierw trzeba dowiedzieć się, o co są oskarżani.

Skomentował też przypuszczenia niektórych ekspertów – pojawiające się w mediach rosyjskich – że prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka wysuwa zarzuty pod adresem Rosji po to, by zyskać poparcie obywateli w sierpniowych wyborach prezydenckich. Rzecznik Kremla ocenił, że są to spekulacje, bowiem – jego zdaniem – eksperci nie mają wiedzy na temat tej sytuacji.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości